No dobra , odnoszę powoli wrażenie , że "dwuodcinkowce" są z sezonu na sezon coraz gorsze. Niby zawierał wszystkie elementy , których oczekiwałem od początku najnowszego sezonu to jednak daleko mu do "The Royal Wedding" przy którym nie ukrywam prawię się popłakałem. Kurwa , przez te MLP stałem się zbyt uczuciowy. Ale wróćmy do tematu. *włącza odcinek raz jeszcze*
Spłonę za te prawa autorskie...
Twilight uczy się latać bla bla bla... Oczywiście jest totalnie do bani. Zupełnie nikomu nie przeszkadzało fakt , że na końcu poprzedniego sezonu radziła sobie z tą czynnością bez problemu , ale cóż pomińmy tę hańbiącą pomyłkę.
I w końcu intro! Ehh znów ten sam bullshit. HASBRO / HUB DLACZEGO NIE DASZ TEGO EPICKIEGO OPENINGU Z EQUESTRIA GIRLS!? Zremixowana piosenka i jakieś nowe scenki byłyby miliard razy lepsze niż te przestarzałe intro które mamy "przyjemność" oglądać już od drugiego bodajże sezonu. Nie miałbym nic przeciwko zrobienia do tego remixu nowego intra , naprawdę...
I znowu graficy ( osoby zajmujące się animacją? - chyba graficy) popisują się w nowym sezonie nowymi umiejętnościami. W sezonie 3 Twilight przestała nakładać na grzywę tony żelu i jej grzywa zaczęła powiewać na wietrze a w sobotnim odcinku zmienili królewskiego oświetleniowca.
Gry cieni w MLP? To coś nowego i całkiem przyjemnego dla oka. Co nie zmienia faktu , że taki zabieg przeprowadzili tylko na kilku scenach i w sumie reszta odcinka wygląda jak wygląda , czyli po staremu. Okej czekamy na nowego villiana. Mieliśmy Nightmare Moon , Discorda , CHRYZAŁKĘ , no i Sombrero ale spojler - nikt go nie lubi. Czym teraz uraczą nas producenci? W sumie wątek z sombrero/chrysalis nie był dokończony a jakbym zobaczył oboje łączących siły aby zniewolić Equestrię byłbym nie lada uradowany.
A więc co dalej? Wszystko pięknie i wspaniale. Tłajlikorn na tronie obok Luny / Selezti / Kredensu (do końca sezonu obstawiam , że liczba "władców Equestrii" się podwoi). Pegazozmierzchorożec musi zostać w Canterlocie a mane 5 musi wracać do Ponyville. Płacz kurwa i zgrzytanie zębów. Iskra Zmierzchu panikuje. Dobrze. Już myślałem że zmienią jej zachowanie aby bardziej pasowało do jej nowego tytułu , ale pozostała tą samą dobrą , wiecznie panikującą Twilight.
CZARNE PNONCZA I LOGO HUBA PORYWAJOM MOLESTIE (don't care w sumie i tak jej nie lubię). Nie wiem dlaczego od razu skojarzyło mi się z kryształami sombrera ale na szczęście kryształowy debil nie ma jaj dostatecznej mocy by zaatakować Equestrię. Dobra potem znika także Luna (naaah my waifu) , Tłajlajt panikuje , wraca do Ponyville , Everfree atakuje miasto. Ehhh standardowo koniec świata i okolic przy dwuodcinkowcu więc jakoś mnie to nie uraczyło. Broń ostateczna , tęcza zagłady niosąca śmierć i pożogę wśród szeregów wroga poraz czyli Elementy Harmonii znów zostaną użyte przeciw nieznanemu zagrożeniu. Nie no to już nudne. Mane six przywołuje Discorda , oskarża go o całe zło tego świata. Discord choć "zresocjalizowany" przez twórców jest wciąż taki sam za co cenię twórców. Myślałem , że go zmienią na przydupasa celestii ale jest trollem jak zwykle. W końcu pojawia się główny bohater odcinka. Tak , dokładnie tak. Jedyny i słuszny główny bohater serii MLP. TWILIGHT CANE. Nie wiem w sumie dlaczego ludzie zaczęli się tym podniecać ale przyznajcie , że to absurdalnie zabawne: Mógłbym dodawać jeszcze miliard takich obrazków ale w sumie nie o to mi chodzi.
Nie no serio z tym serialem zaczyna być coś nie tak... W sumie za pierwszym razem tego nie widziałem...
No i jeszcze do mane 6 dołączyła nowa postać: niebiesko - tęczowy pegaz imieniem SHUTTERFLY! (wiem , czyste szaleństwo) Co dalej... twórcy zaczęli robić coraz więcej rzeczy pod bronych. Czy to dobrze? W sumie bronies zakochali się w tym co nie było robione pod nich więc nie wiem. Osobiście bardzo spodobały mi się sceny ukazujące powstanie Nightmare Moon i walki Celestii z nią. Tak w sumie myślę że bogini słońca jest totalnie do bani. Z każdym nowym villianem nie daje sobie rady i wysyła do walki grupę niezorganizowanych powierniczek elementów , które jakimś cudem dają sobie radę. Przejdźmy dalej... bzdury , bzdury , bzdury , Celestia bez ogona , bzdury ,bzdury , drzewo harmonii , bzdury , tłajlajt wypierdolona z mane 6 , bzdury , bzdury , tłajlajt vs obcy - chwasty , bzdury ,bzdury , mane 5 potrzebuje castera - tlajlajt spowrotem w drużynie , bzdury , wszechświat uratowany , celestia i luna żyją. Tajemniczy gift - skrzynia zamknięta na 6 kluczy! Interesujący pomysł na kontynuowanie fabuły. Co więcej Equestria utraciła swoją jedyną ochronę w postaci tęczowego promienia śmierci. Yay może w końcu Twilight czy Celestia nauczą się walczyć z racji tego że nie mają broni. Powierniczki elementów już nie są powierniczkami trololo. Nienajgorszy początek sezonu , osobiście bardziej mi się podobało niż kryształowe imperium , chodź nie tak dobre jak Powrót Harmonii. Twilight jest tą samą Twilight. Pinkie Pie zaczyna być coraz bardziej niedojebana (nie w tym sensie!). Oceniam ten odcinek na dobre 7/10. MOGŁO BYĆ LEPIEJ , ALE ŹLE TEŻ NIE JEST.
Na wstępie chciałbym oznajmić , że ten blog nie będzie żadnym prekursorem do jakiejś większej strony. Nie mam zamiaru robić podróbki FGE czy innych bzdurnych polskich brony - stron. W sumie nie wiem czemu ma służyć owa strona mój drogi czytelniku ale jeśli już się na niej znalazłeś to kontynuujmy. Jestem szesnastoletnim brony i od pewnego czasu czuję pewien niedosyt tworzenia. Kilka dni temu wyszedł pierwszy (czysto teoretycznie także i drugi) odcinek czwartego już sezonu kreskówki o " tych pedalskich kucykach dla małych dziewczynek".
Nie , kurwa nie o tym....
O tym też nie...
Tak , tak o tym!
Zresztą co ja pierdolę nie będę się teraz zajmować genezą MLP. Przejdźmy do konkretów: postanowiłem wypuścić małą serię w której oceniałbym (czy. hejtowałbym) najnowsze odcinki sezonu 4. Oczywiście robię to tylko dla własnej satysfakcji i przysłowiowego "wygadania się" na dany temat. Tak więc trzymaj się mocno zagubiony czytelniku bo podążamy do krainy gdzie wszystko jest kolorowe i nie ma podatków [fiction - level hard].