środa, 27 listopada 2013

Odcinek 66 - 67 "Princess Twilight Sparkle"

No dobra , odnoszę powoli wrażenie , że "dwuodcinkowce" są z sezonu na sezon coraz gorsze. Niby zawierał wszystkie elementy , których oczekiwałem od początku najnowszego sezonu to jednak daleko mu do "The Royal Wedding" przy którym nie ukrywam prawię się popłakałem. Kurwa , przez te MLP stałem się zbyt uczuciowy. Ale wróćmy do tematu. *włącza odcinek raz jeszcze*

Spłonę za te prawa autorskie...


Twilight uczy się latać bla bla bla... Oczywiście jest totalnie do bani. Zupełnie nikomu nie przeszkadzało fakt , że na końcu poprzedniego sezonu radziła sobie z tą czynnością bez problemu , ale cóż pomińmy tę hańbiącą pomyłkę.

I w końcu intro! Ehh znów ten sam bullshit. HASBRO / HUB DLACZEGO NIE DASZ TEGO EPICKIEGO OPENINGU Z EQUESTRIA GIRLS!? Zremixowana piosenka i jakieś nowe scenki byłyby miliard razy lepsze niż te przestarzałe intro które mamy "przyjemność" oglądać już od drugiego bodajże sezonu. Nie miałbym nic przeciwko zrobienia do tego remixu nowego intra , naprawdę...

I znowu graficy ( osoby zajmujące się animacją? - chyba graficy) popisują się w nowym sezonie nowymi umiejętnościami. W sezonie 3 Twilight przestała nakładać na grzywę tony żelu i jej grzywa zaczęła powiewać na wietrze a w sobotnim odcinku zmienili królewskiego oświetleniowca.


Gry cieni w MLP? To coś nowego i całkiem przyjemnego dla oka. Co nie zmienia faktu , że taki zabieg przeprowadzili tylko na kilku scenach i w sumie reszta odcinka wygląda jak wygląda , czyli po staremu.
Okej czekamy na nowego villiana. Mieliśmy Nightmare Moon , Discorda , CHRYZAŁKĘ , no i Sombrero ale spojler - nikt go nie lubi. Czym teraz uraczą nas producenci? W sumie wątek z sombrero/chrysalis nie był dokończony a jakbym zobaczył oboje łączących siły aby zniewolić Equestrię byłbym nie lada uradowany.


A więc co dalej? Wszystko pięknie i wspaniale. Tłajlikorn na tronie obok Luny / Selezti / Kredensu (do końca sezonu obstawiam , że liczba "władców Equestrii" się podwoi). Pegazozmierzchorożec musi zostać w Canterlocie a mane 5 musi wracać do Ponyville. Płacz kurwa i zgrzytanie zębów. Iskra Zmierzchu panikuje. Dobrze. Już myślałem że zmienią jej zachowanie aby bardziej pasowało do jej nowego tytułu , ale pozostała tą samą dobrą , wiecznie panikującą Twilight. 


CZARNE PNONCZA I LOGO HUBA PORYWAJOM MOLESTIE (don't care w sumie i tak jej nie lubię). Nie wiem dlaczego od razu skojarzyło mi się z kryształami sombrera ale na szczęście kryształowy debil nie ma jaj dostatecznej mocy by zaatakować Equestrię. Dobra potem znika także Luna  (naaah my waifu) , Tłajlajt panikuje , wraca do Ponyville , Everfree atakuje miasto. Ehhh standardowo koniec świata i okolic przy dwuodcinkowcu więc jakoś mnie to nie uraczyło.
Broń ostateczna , tęcza zagłady niosąca śmierć i pożogę wśród szeregów wroga poraz czyli Elementy Harmonii znów zostaną użyte przeciw nieznanemu zagrożeniu. Nie no to już nudne. Mane six przywołuje Discorda , oskarża go o całe zło tego świata. Discord choć "zresocjalizowany" przez twórców jest wciąż taki sam za co cenię twórców. Myślałem , że go zmienią na przydupasa celestii ale jest trollem jak zwykle.
W końcu pojawia się główny bohater odcinka.

Tak , dokładnie tak. Jedyny i słuszny główny bohater serii MLP. TWILIGHT CANE. Nie wiem w sumie dlaczego ludzie zaczęli się tym podniecać ale przyznajcie , że to absurdalnie zabawne:

Mógłbym dodawać jeszcze miliard takich obrazków ale w sumie nie o to mi chodzi.

Nie no serio z tym serialem zaczyna być coś nie tak... W sumie za pierwszym razem tego nie widziałem... 


No i jeszcze do mane 6 dołączyła nowa postać: niebiesko - tęczowy pegaz imieniem SHUTTERFLY!
(wiem , czyste szaleństwo)
Co dalej... twórcy zaczęli robić coraz więcej rzeczy pod bronych. Czy to dobrze? W sumie bronies zakochali się w tym co nie było robione pod nich więc nie wiem. Osobiście bardzo spodobały mi się sceny ukazujące powstanie Nightmare Moon i walki Celestii z nią. Tak w sumie myślę że bogini słońca jest totalnie do bani. Z każdym nowym villianem nie daje sobie rady i wysyła do walki grupę niezorganizowanych powierniczek elementów , które jakimś cudem dają sobie radę.
Przejdźmy dalej... bzdury , bzdury , bzdury , Celestia bez ogona , bzdury ,bzdury , drzewo harmonii , bzdury , tłajlajt wypierdolona z mane 6 , bzdury , bzdury , tłajlajt vs obcy - chwasty , bzdury ,bzdury , mane 5 potrzebuje castera - tlajlajt spowrotem w drużynie , bzdury , wszechświat uratowany , celestia i luna żyją.
Tajemniczy gift - skrzynia zamknięta na 6 kluczy! Interesujący pomysł na kontynuowanie fabuły.
Co więcej Equestria utraciła swoją jedyną ochronę w postaci tęczowego promienia śmierci. Yay może w końcu Twilight czy Celestia nauczą się walczyć z racji tego że nie mają broni. Powierniczki elementów już nie są powierniczkami trololo.
Nienajgorszy początek sezonu , osobiście bardziej mi się podobało niż kryształowe imperium , chodź nie tak dobre jak Powrót Harmonii. Twilight jest tą samą Twilight. Pinkie Pie zaczyna być coraz bardziej niedojebana (nie w tym sensie!).
Oceniam ten odcinek na dobre 7/10. MOGŁO BYĆ LEPIEJ , ALE ŹLE TEŻ NIE JEST.






2 komentarze:

  1. Waifu - z angielskiego "wife" czyli żona , termin używany głównie na 4chanie , zwykle raczej nie mówi się tego w znaczeniu dosłownym lecz o kimś kogo po prostu lubisz

    OdpowiedzUsuń