niedziela, 27 kwietnia 2014

Odcinek 87 Trade Ya!

Yay, znowu ominąłem dwa odcinki. Jestem takim złym człowiekiem. No nic, czas się wziąć do roboty i robić poważne (poważne - haha) recenzje.

Powrót Mane Six do uber tęczowego miasta Rainbow Fall. Jak ja kocham te tęczowe wodospady. Tak bardzo pasują one do uniwersum MLP. Celem podróży naszych głównych bohaterek jest podejrzana wiejska giełda na której musi uczestniczyć któraś z księżniczek. A tym razem padło na Tłajlikorna. Bycie na giełdzie - obowiązki księżniczek takie trudne wow.

Thęczowe Wodospady zorganizowały powitalne party dla Twilight. Czyżby nowy odcinek pokaże nam jak naszemu małemu nerdowi odbije od sławy jej poddanych? Czy skromny jednorożec z podejrzanej różowej wioski da sobie radę z takim uwielbieniem i pozostanie sobą? Czy znowu się myliłem a za kilka sekund zostanie wprowadzony nowy wątek totalnie obalający moją teorię? Być może.
Zabiję cię. Kurwa czaisz?

Tak jak myślałem. Uwielbienie tłumów. Hajs i sława. I Twilight spieprzająca gdzie popadnie. NIE OPIERAJ SIĘ POZWÓL PONIEŚĆ SIĘ SŁAWIE I CHWALE TWOJEGO TYTUŁU. 

Oho. Jednak nasz fioletowy pegazorożec nie ma być tylko ładną buzią ale ma na prawdę jakieś zadanie. Rozstrzyganie czy "wymiany" na giełdzie są uczciwe. Widzę, że część Equestrii cofnęła się do czasów starożytnych i kuce zapomniały co to są pieniądze. Da fuq już widzę te wymiany typu: kapelusz za kilogram bananów albo drewniane wiadro za pomidora. 

Z serii "Wątki Poboczne": psycho fanka Indiany Jonesa Rainbow Dash ma zamiar sprzedać cały swój dobytek za pierwszy numer książki oraz Spike-nerd chce sprzedać pakowane próżniowo komiksy. 
Rarity i Applejack chcą zsumować swoje zapasy śmieci żeby kupić coś mega epickiego, jeśli takowe coś wpadnie któreś w oczy. Za 5-6 minut obie znajdą coś takiego i będą się kłócić co kupić. Bez sensu.

O Boże, mutanty i psycho barbarzyńca z tatuażami w MLP.
Nie to żeby coś ale ten OC-ek wygląda prze-epicko.
Rainbow Dash została wrobiona w zdobycie dwugłowego psa Ortrosa w zamian za jakąś shitową książkę. Wyczuwam, że do tego przyda się zaklinaczka psów aka Fluttershy!

Wracając do wątku Applejack i Rarci - oczywiście, że miałem rację. Applejack chce wymienić cały dobytek swój i ciężko pracującej krawcowej za starą zardzewiałą formę do ciasta które piecze ciasto o 5 sekund szybciej (oh god 5 sekund tyle wygrać). 

Rarity natomiast znalazła przepiękną brożkę wysadzaną jakimiś tam kamieniami szlachetnymi. Kolorowa wyjątkowa brożka z kamieniami szlachetnymi vs zardzewiała forma do ciasta? Chyba nawet nie muszę odpowiadać.
Ten OC jest naprawdę epicki.

Ciekawy kolorystycznie OC na wózku inwalidzkim? MLP STAŁO SIĘ ORYGINALNE!
Co się dzieje? Wysyp bardzo ciekawych i oryginalnych OCków w My Little Pony? Byle tak dalej!

Ahh jak ja kocham Dailymotion. Zatrzymało 15 sekundową reklamę aby wyświetlić 48 sekundową reklamę. Fajnie.

Nie no chyba nie uwierzę. Randomowy kryształowy kucyk w Equestrii! Myślałem, że twórcy zabijają każdego który przejdzie przez granice Kryształowego Imperium. 
Mmmm CRYSTALS!
Kolejny kryształowy kuc! OFICJALNIE OGŁASZAM TEN ODCINEK WYSYPEM OCEKÓW TEGO SEZONU.

Rainbow Dash sprzedała Fluttershy za książkę. W sumie to można się było tego spodziewać. Sprzedać przyjaciółkę - element lojalności tak bardzo.

Dobra koniec. Dzisiejszy odcinek nauczył nas, że handel niewolnikami jest zły. Nie no nic nie zapamiętałem bo było zbyt dużo epickich OCków. 




czwartek, 17 kwietnia 2014

Odcinek 86 TESTU TESTU RAZ DWA TRZY

Chwała Neptunowi i serialowi The Littlest Pet Shop czy jak mu tam. Dzięki końcowi sezonu tej popierdolonej bajki dla dzieci nie było jednego odcinka innej popierdolonej bajki dla dzieci a co za tym idzie mam więcej czasu na recenzję! Nie to, żebym się cieszył, że nie było kolejnego odcinka MLP ale w końcu! W końcu z radością i uśmiechem na ustach mogę stwierdzić: Tak, mam zrecenzowany NAJNOWSZY odcinek MLP jeszcze przed wydaniem kolejnego!

I jeszcze z serii ogłoszeń parafialnych: posty robią się coraz to krótsze, a to jest niedopuszczalne! Mam zamiar dzisiaj przełamać złą passę, brak weny na hejty i dać dobrą recenzję oraz zrozumieć przekaz edukacyjno-wychowawczy dzisiejszego odcinka sprzed tygodnia.

Twilight wkurwia się na Rainbow bo ta przeszkadza jej w tworzeniu zaklęcia masowej zagłady. Rainbow jako najszybszy obiekt w całej znanej Equestrii musi uczyć się do sprawdzianu z wiedzy o Cyrkowych Zjebach Wonderbolts aby się do nich dostać. Kpina do potęgi. Rainbow powinna być tam kapitanem a jak nie to powinna wyśmiać tą śmieszną drużynę pseudo-artystyczną.
"I don't give a fuck"
Twilight zmusza Rainbow do uczenia się do testu bo ma kompleksy. O, i nawet używa teleportacji! Brawo dla twórców! Te pękające bańki jako teleportacja wyglądają naprawdę nieźle. 
A na matematyce wyglądam tak!
Twilight uczy jak się uczyć!
KROK PIERWSZY: CZYTANIE I PODKREŚLANIE (czytaj: przeczytaj książkę siedemnaście razy następnie podkreśl cały tekst markerem).
A nie mówiłem?

Rainbow prekursorem nowego nurtu w sztuce equestriańskiej - gryzmolizm!
Twilight wykłada bardzo ważny wykład (tak wiem masło maślane, krzesło krzesłowe, wodnista woda) na temat historii Wonderbolts która rozkminia nam trochę historię samej Equestrii. Rainbow tańczy z Owlowciousem i Spikiem. Wątpię, żeby jakoś udało się ją nakłonić do nauki. Chyba, że zagrożą jej wyjebaniem z potencjalnych szeregów rezerwy Łonderbols (to brzmi tak smutno i niegodnie jak dla Rainbow).

PUF PUF PUF. Twilight napierdala teleportacją jak podygana, co mnie bardzo cieszy bo wygląda to coraz bardziej epicko. Rainbow zostaje zmuszona do pisania kartkówki (o zgrozo!). Nasza tęczowa przyjaciółka jest totalnie do bani (któż się tego spodziewał?). Zdaje sobie sprawę, że musi się naprawdę przygotować do tegoż testu. Twilight pufa się w te i we wte. 

Nauczycielka i uczennica zaczynają się kłócić. I NAGLE emm. znaczy... jeśli można.... pojawia się... emm.. Fluttershy. Żółta zoofilka wielbicielka zwierząt próbuje pogodzić ze sobą obie strony konfliktu.

Fluttershy zabiera wyimaginowaną przeze mnie pałeczkę nauczania od Twilight i robi edukacyjny występ teatralny.
Luna i Celestia potrzebują snickersa bo chyba zaczynają gwiazdorzyć.
Sztuka okazuje się totalną porażką. Latające żółwie porywające króliko-Celestię, spadający księżyc, psy z rogami to wszystko się nie trzyma kupy. Fluttershy jest chyba jeszcze gorsza od Twilgiht.

Pinkie Pie na ratunek! Tak, na pewno ona będzie super nauczycielką. Jeden półgłówek uczący drugiego. To ma przyszłość. Kto będzie następny? Rolnik albo krawcowa? Bez sensu. No ale dobra zobaczmy co wymyśli nasza różowa wariatka. 

Pokaz muzyczny najlepszym sposobem na naukę wiedzy z historii? Nie sądzę. Ale może być ciekawa piosenka z tego. 

PINKIE BEAT BOXUJE PRZY AKOMPANIAMENCIE DJ PONY CZYLI VINYL SCRATCH. Kocham ten odcinek. I jeszcze rapowy układ taneczny.
#SWAG
Nie mam pojęcia o czym ona śpiewa. Czyli dokładnie jak w rapie! Rapowana historia Wonderboltsów na szczyt listy sprzedaży. Platynową płytę zdobyłaby bez problemu!

Krawcowa na pomoc. Oczywiście w najbardziej epickim stroju jaki mógłbym sobie wyobrazić!
BITCH PLEASE I'M FABOLUOUS!
Nareszcie. Nareszcie Rarcia ubrała coś pod kolor grzywy, co nie wygląda idiotycznie. To jest genialne.
Dobra chyba już nawet wiem co wymyśliła Rarity. Historyczny pokaz mody? Pewnie tak.

Yay zgadłem. Pokaz mody jest do bani. Oczywiście wykluczając Rarity, która wygląda w swym stroju bajecznie. 

No i czas na rolnika. Jakież to zadziwiające sposoby na naukę pokaże nam Applejack? Pewnie coś idiotycznego. Na pewno coś idiotycznego. Nie. Nic nie pokaże. Jak zwykle Applejack nie ma nic ciekawego do zaoferowania czy to innej Mane Six czy to widzowi. Głupi kucyk tła.

-Pinkie przestań rapować! To na pewno nie pomoże Rainbow. - nigdy nie sądziłem, że w serialu padną takie słowa.

Rainbow Dash jest na skraju załamania nerwowego. Olewa wszystko i ucieka przed swoimi problemami z testem. Nie łatwiej byłoby zrobić sobie ściągę? 

Rainbow potrafi ogarniać miliard rzeczy podczas latania. Kojarzycie ludzi, którzy jadą samochodem, rozmawiają przez telefon i robią jeszcze pierdyliard innych rzeczy i wszystko im się udaje dzięki nadzwyczajnej podzielności uwagi? To Rainbow ma tak samo tylko, że bardziej. 

Twilight na pomoc! Znowu. Tylko teraz naprawdę pomoże nie tak jak wcześniej.

-Więc... Jak leci?
-A nic. Tylko moje marzenia jutro legną w gruzach. - I''m Twilight. I'm helping.

Twilgiht popierdoloną metodą uczenia się poprzez lot nauczyła w końcu czegoś Rainbow. 

Czego nauczyła się Rainbow? Nowej metody nauki poprzez latanie. Ale nie to jest ważne w dzisiejszym ubiegłotygodniowym odcinku. O wiele ważniejsze jest to czego nauczyła się Twilight. Jedna metoda nauki nigdy nie jest lepsza od drugiej, bo każdy z nas jest indywidualny i wyjątkowy.

Dobra dość tego sentymentalnego pierdolenia. DAJCIE MI MOJE UBER TĘCZOWE MANE SIX.







piątek, 11 kwietnia 2014

Odcinek 85 SKOK WIARY

A już w dzisiejszym odcinku: Mane Six staje po stronie Assasynów i zacznie odwieczną walkę z Templariuszami! Nasze ulubione kucyki nauczą się jak biegać po dachach i podcinać ludziom kucom tętnice. Kulminacją assasyńskiego treningu będzie tradycyjny "Skok wiary" czyli spierdolenie się ze stratosfery do małego wozu z sianem. Seems logic.

A teraz już na serio. Applejack, MacRoyal i reszta tej upiornej rodziny taplają się w jeziorku/stawku/kurwa zbiorniku wodnym. Babcia Granny czy jak jej tam ma retrospekcję jak rozpierdoliła się z szóstego piętra o wodę. Nie wierzę w MLP istnieje coś takiego jak napięcie powierzchniowe? Szacun. W każdym razie boi się bardzo bardzo wody. Wodofobia.
"Uważaj na wodę. Ona cię zniszczy. Ona jest zua." - Bumbum4

Niech zgadnę: to będzie odcinek o przezwyciężaniu irracjonalnych lęków? O dziwo to może być całkiem ciekawe.

Podejrzany cyrk przyjechał do Ponyville. Nie. Nie,nie,nie,nie to nie może być prawda. ONI WRÓCILI.
ONI.
Stare podania i legendy mówiły o ich powrocie. Lecz nikt nie chciał wierzyć. Nikt, aż było za późno, żeby to powstrzymać...

FLIMFLAM BROTHERS SIEJĄ ZNISZCZENIE I CHAOS SWOJĄ CYGAŃSKĄ MAGIĄ W PONYVILLE. ZNOWU. Oczywiście z piosenką na ustach i podejrzanym produktem który próbują wcisnąć głupiemu tłumowi! Co dzisiaj mają? Cudowny toniko-lek na wszystkie fucking dolegliwości. Gdzie tkwi haczyk, że tonik ten zrasta nam złamane kości? Magia leczenia? Kij wie. I dlaczego prezentują go w cyrku?

Nieważne. Ten odcinek prezentuje bardzo ważne zjawisko w naszej współczesnej kulturze. Stara banda emerytów daje się omotać miliardom akwizytorów aby kupić najbardziej durne i niepotrzebne produkty w PRC (People's Republic of China). 

O dziwo tonik naprawdę działa. Wait, myliłem się? Oczywiście, że nie! To na pewno zastosowanie efektu Placebo dzięki czemu wszyscy myślą, że lekarstwo działa. Jak z Oscilococinum. 

Applejack próbuje zniszczyć FlimFlam Brother's Company przez odkrycie ich niecnego procederu. Oczywiście, że nie mają dowodów na to ani nic.

NIEE! Applejack się poddaje. Koniec odcinka. A nie. Jeszcze 10 minut. Shieet.

Applejack. Element uczciwości. Został chamsko wkopany w kampanię reklamową nowego lekarstwa. APPLEJACK APPROVED!

Doctor Whooves, Lyra i Zbigniew Wodecki w żyri zawodów pływackich.
Babcia Granny i Apple Bloom wygrywają miszczostwa w pływaniu, jakiś tam puchar, hajs i sławę. Następnie próbuje popełnić samobójstwo skacząc z szóstego piętra do szklanki wody. To nie jest głupota. To jest niechęć do życia i chęć skończenia z nim. 

Applejack ratuje Granny Smith. Kłamstwo wychodzi na wierch. Placebo to zło. A no i jeszcze ONI. ONI zniknęli. Znowu.

Kolejny klucz do uber tęczowatości zdobyty!


sobota, 5 kwietnia 2014

Odcinek 84 "Coś po angielsku czego nie wiem jak przetłumaczyć"

"For Whom the Swieete Bell toils" - co to kurwa za nazwa odcinka? Dlaczego moje umiejętności gramatyczne z angielskiego są na takim niskim poziomie? Tego się nie dowiemy. Ale można byłoby przetłumaczyć to na "Dla tego, dla którego męczy się Swettie". Oczywiście, że źle to przetłumaczyłem ale tak mi się podoba i jest dobrze. Polecam też bardzo tłumaczenie Googla: "dla których trudów kochanie Belle".

Dobra koniec tej lingwistycznej rozkminy. Co zastanie nas w dzisiejszym odcinku który leciał tydzień temu? Jestem prawie pewien, że to odcinek o Sweetie Bell (Thank you Captain Obvious!). Oczywiście mi się nie podoba, bo nie lubię tej postaci. Cholerne CMC...

Rarity robi stroje dla podejrzanej grupy tancerek erotycznych, a jej siostra jej w tym pomaga. Kurwa znowu Rarity musi ratować ten odcinek, bo już zalatuje nudą. Rarity zawali super ważne zlecenie roku aby naprawić niespełnione marzenia jakieś chujowe stroje CMC. Czego teraz nauczy nas MLP? Czy zawalić karierę czy stracić szacunek naszych bliskich?

Rarcia zdążyła na czas z kostiumami. CMC odpierdala fuszerkę sztukę. Pierdolenie o szopenie. Jakaś parodia Szekspira. Wow. Jakież to oryginalne.

Rarity zabrała Mane Six do niewolniczej pracy przy strojach przez co nie obejrzały zjebanej sztuki CMC. Trolololo! Rarcia daje i odbiera - CMC się w piekle poniewiera! Nikomu nie podobała się sztuka tylko kostiumy! ŻRYJ GRUZ CMC I ZNIKNIJ W CIENIU WSPANIAŁOŚCI ELEMENTU SZCZODROŚCI.

Kłótnia. Kłótnia. Kłótnia. Sweetie Bell się wkurwia. Rarity zaczyna nadużywać stwierdzenia "Creme de la creme".

Brawo Sweetie Bell. Właśnie trafiłaś na moją czarną listę postaci które powinny zginąć jak najszybciej a najlepiej w następnym odcinku. Popierdolona mała jednorożec sabotuje pracę Rarci w akcie zemsty za to, że jest wspaniała a ona nie. ZGIŃ PRZEPADNIJ PIEKIELNY POMIOCIE.

Alabastrowy jednorożec ma popierdolone koszmary o rozdaniu Oscarów. LUNA NA RATUNEK *nuci muzyczkę z Indiany Jonesa* TA TA TA TA DA DA DA TA TA TA TA DA DA DA DA DA TADADA DAAA TADAAAA TADA TADA TADA TADAAAAA!
I'm sexy and I know it!
Swettie Bell i Jaśnie Oświecona Księżniczka Nocy przemierzają odmęty kucowatego umysły popierdolonego źrebaka pod postacią duchów. Emm chyba gdzieś już to widziałem?

Luna i Sweetie w odwróconych kolorach. O dziwo to nie ja grzebałem w paincie tylko twórcy. Wait ale coś jest nie tak...
Luna i to coś biegają po drodze z gwiazd w kosmosie. Dobry stuff.
Wiedziałem! Oryginalne kolory też są popieprzone.
Sweetie się budzi i biegnie z misją de-sabotażową do Canterlotu. Wow. Ale i tak nie skreślę cię z mojej listy.

MISTRZ PAINTA KONTRATAKUJE
Swettie Belle naprawiła swój błąd przy okazji popełniając kolejny. Zamiast ładnie naprawić piękny kapelusz i zostawić go w spokoju zamieniła wprost epickie oko w wydzierganego przez przedszkolaka delfina. Wow. Dobijcie mnie. Luna dlaczego ty się na to zgodziłaś , co w ciebie wstąpiło?

Oficjalnie stwierdzam, że duża ilość Rarity i Luny uratowały ten odcinek przed spartaczeniem go przez CMC. Good job Luna!