środa, 26 lutego 2014

Odcinek 79 Fili Vanilli (Nie wiem jak to przetłumaczyć T_T)

Waniliowe źrebię? Vanilla filly? Co jest nie tak z tym tytułem? No nic dowiemy się w praniu.
15 sekunda i już piosenka? To rekord akademii!
Kwiaty we włosach Fluttershy? Lubię to!
Fluttershy śpiewa "bardzo, bardzo ładnie". Wszyscy szok i entuzjazm: "dlaczego wcześniej nie mówiłaś" i takie tam bzdury. Fluttershy śpiewa już od dawna i dopiero teraz Mane Six zauważył jej "wokalny talent"? Bzdura i nonsens. Niejednokrotnie śpiewały razem i mogły usłyszeć jej głos to po primo. Po duo przyśpiewka Fluttershy w dzisiaj opisywanym odcinku była niczym w porównaniu do....
Ale nie żebym się czepiał. Dajmy temu utworowi drugą szansę. Zawsze mam wrażenie, że jak przesłucham piosenki kilka razy to o wiele bardziej mi się podoba.

Okej. Ta piosenka składa się z 50% śpiewania i 50% jęczenia (zły mózg! nie o to o chodzi!). Na pewno twórcy oper i jacykolwiek fani musicali, oper czy w czym tam jeszcze się tak śpiewa pobili by mnie do nieprzytomności za "spłycanie" tych dźwięków do określenia "jęczenia". 
No serio jak nazwać śpiewanie tekstu: "A -HA -HA - A - HA - HA AAAAAA AA AA AAH" (nie, to nie jest też śmiech psychopaty) śpiewaniem? 
A więc pół piosenka - pół mruczanko-kurwa-jęczenie Fluttershy w teorii może brzmieć okropnie lecz w praktyce nie wypada aż tak źle. Oczywiście, że Fluttershy miała lepsze piosenki niż to. Cokolwiek to jest.

Dobra zarzućmy temat. Drżypłoszka panikuje, że jej przyjaciółki ją usłyszały. Czyżby zostanie przez nie wykorzystana aby śpiewała dla szerszej publiczności? Czy będzie powtórka z "W zielonym ci nie do twarzy?", gdzie nasz mały żółty pegaz zostaje wykorzystywany jako modelka tanich czasopism dla panów Photo Finish?

2 Sekundy później...
A nie mówiłem? Powinienem zostać jasnowidzem.
Z cyklu randomowe cytaty: Fragmenty wypowiedzi Pinkie do bardzo niestabilnej emocjonalnie Fluttershy na skraju płaczu
-"I wtedy, gdy zadławisz się, odwrócą się od ciebie, stając się wzbudzonym , rozzłoszczonym tłumem. I zostaniesz strasznie upokorzona, nie zdolna nigdy już pokazać swojej twarzy w Ponyville!" *JEB Z RULONU PAPIERU*
^Czekam na przyśpieszenie tego filmiku, dodania ciekawszych dźwięków i oczywiście krwi i bólu. 10 godzinny remix powinien wystarczyć. JEB, JEB, JEB, JEB Z RULONU!!

Fluttershy nie będzie występować bo ma tremę. OH COME ON. Fluttershy występowała pierdylion razy przed hardkorowo dużą publicznością... na przykład na tej pseudo kolędzie w sezonie drugim. Nie bała się występować przed ogromną publicznością Canterlockiego teatru a boi się jakiegoś podmiejskiego chórsku czy czegoś tam? Bzdura, bzdura, bzdura. "To się nie dodaje."


Ponytones BEAT - BOXUJE. Nie no nie wierzę. Beat box w My Little Pony. Czekamy na techno, ciężki metal i dupstep.
Pam , pam pararam, pam, pam pararam! Big Mac śpiewa! Big Mac śpiewa wtf. Nawet nie najgorzej.
I nagle! Znikąd: scena z wysokim stężeniem R34 ale ją pominę...

Jakaś tam zbiórka na zwierzęta. Kolejny pomysł! Rarity zachorowała i chórek potrzebuje zastępstwa. Przyjaźń po raz kolejny zostanie wystawiona na próbę a Fluttershy zostanie przez wszystkich zmuszona do zaśpiewania! Zobaczmy...

2 sekundy później Big Mac - człowiek kucyk orkiestra się spóźnia. Teoria się sprawdza tylko pomyliłem kucyki. Pardon.

Fluttershy logicznie myśli! Nie musi się zgłaszać na ochotnika. Zamiast tego idzie do Zecory aby uzdrowić Big Maca, który zjebał sobie gardło udając gdakanie indyka. A jak już o gdakaniu mówimy...

Filmowo dzisiaj, nie ma co!

Zecora będzie śpiewać? Zecora będzie śpiewać? Nie. Coś jeszcze zabawniejszego. Zmuszą naszego żółtego kucyka do wjebania się w "ten śmieszny niebieski kwiat", przez co będzie mieć głos podobny do Big Maca i będzie mogła go zastąpić. Nie wierzę, że się na to zgodzi.
ROCK! CO TY ROBISZ W EQUESTRII?!
Chwytliwa piosenka! Z Flutter-gościem w wokalu. Widzę niezgodności w fabule. Rock ma syna a nie córkę. No ale dobra co ja będę wmawiał ludziom ze Stanów Zjednoczonych i Kanady jak ma wyglądać postać Rocka w serialu. 

Fluttershy robi karierę jako głos Big Maca. Tyle wygrać na prawdę. 
Czekaj , czekaj! Kolejna niezgodność! Po kiego grzyba Fluttershy śpiewa wciąż razem z nimi skoro minęło parę dni i Big Mac na pewno ma z powrotem swój dawny głos? 

Kolejna scena R34. Boże, stałem się na to strasznie wyczulony. 

Dobra nareszcie głos Big Maca już wrócił do normalności. Fluttershy się popłacze, że nie może śpiewać albo coś w tym rodzaju. 
Randomowy kaczy dzióbek. WTF.
Flutter zdemaskowana! 
To jest trochę.... niepokojące....
Flutter uciekła jak ostatni tchórz. No pasuje w sumie do postaci. Pinkie Pie potrafi wspinać się po ścianie jak Spider Man. Ahh jak ja kocham pisać hasłami zamiast w pełni opisywać daną sytuację. 
Pinkie znowu odpierdala i schizuje biedną Flutter. Ahh ta Pinkie. Nie no zło wcielone! Pinkie doprowadza Flutter do płaczu. Fandom My Little Pony już szykuje ustawę o usunięciu jej z szeregów Mane Six. 

Dobra wszystko się wyjaśniło, Fluttershy dołączyła do chórku brawo brawo, dajcie mi jakiś ciekawie przedstawiony morał na koniec odcinka! No i dostałem tego czego oczekiwałem. Boże ile w tym sensu i ile prawdy życiowej. My Little Pony uczy ludzi życia!



wtorek, 25 lutego 2014

Odcinek 78 Proste ścieżki

Nie no kurwa no nie. Jak ja do cholery przegapiłem 3 odcinki pod rząd to się nie dowiemy. "Będą ferie, będziesz mieć dużo czasu, bla bla ba...". Przez ostatnie kilka tygodni wewnątrz mnie toczyła się walka. Niezbyt dramatyczna ale chcę nadać swemu usprawiedliwieniu pewien smaczek (czytaj: żeby nie było na odpierdol). A wyglądało to mniej więcej tak:
-Hej wyszedł nowy odcinek MLP! Warto byłoby go obejrzeć.
-No ale trzeba by było go też zrecenzować zhejtować opisać napisać jakieś bzdury na blogu.
-A to mi się nie chce.O patrz: ikonka League of Legends zupełnie przypadkiem wpadła pod twój kursor!

Tyle słowem wstępu... a teraz zacznijmy hejtowanie!

"Ceremonia Dni Ponyville", wielki melanż na który przyszli wszyscy obywatele tej zabitej różowymi dechami dziury. Rarity została wybrana na miss mokrego podkoszulka "organizatorkę" czegoś tam. Yeah, przynajmniej nie będzie różowo-balonowo jakby Pinkie to zrobiła. Do tej pory dziwię się, że Pinkamena nie dostała jesiennej depresji dlatego, że jej nie wybrali. Czyżby nasza bohaterka zmieniła się przez jeden odcinek i już miała wbite w super duper imprezki? Nah, zbaczam z tematu.

Nie ogarniam, wszystko ładnie, pięknie ale pierścień na róg? WTF?
Rarcia chce zrobić super elegancką imprezę tylko dla szlachty i elity. Najzabawniejsze jest to, że w Ponyville są sami wieśniacy i nie ma najmniejszej szansy aby takie eleganckie przyjęcie się tutaj udało. 
Słodkość. Tak bardzo wylewa się z tego obrazka. 
Rarity okazuje się kolejną uber fanką jak Rainbow. No dobra, jest nawet gorsza od Rainbow. Nikt normalny nie miałby ołtarzyka jakiegoś pisarza w domu. To trochę chore. Dobra przesadziłem. To bardzo chore. 
Awww. Słodkie jak cukrzyca!
Rarcia zakochała się w jakimś nerdzie w hipsterskich okularach i pedalskim sweterku od babci. Czemu Rarity? Czemu właśnie on!? Nah. W tym odcinku jest za dużo Rarci i jest zbyt słodko. 

Rarity oprowadza hipstera po farmie. I tutaj doznałem wizji. Z racji miliarda spojlerów widziałem wiele obrazków związanych z tym odcinkiem. Nie znam dokładnie fabuły ale widzę to mniej więcej tak:
Hipsterozjeb zakochuje się w farmie/Applejack (niepotrzebne skreślić).
Rarity zniża się do poziomu roboli farmerów i próbuje się przypodobać hipsterozjebowi pracując na farmie.

3 sekundy później....
Hipsterozjeb zakochał się w Applejack. Kurwa jestem geniuszem. Nobla mi!
CLOP ALERT! CLOP ALERT! WSZYSCY DO SCHRONU ANTY - R34.
Rarcia smutkuje. Smutek smutek smutek. Nieszczęśliwa miłość i inne bzdury. Całe szczęście, że jestem bezdusznym robotem i mi się coś takiego nie przydarza. 
Przez następne kilka minut będą same bzdury typu "Rarity odpierdala na farmie".
"Rarity odpierdala na farmie". "Rarity odpierdala z całym festiwalem." "Rarity znowu odpierdala na farmie". 
Zmiana tematu na country, robienie super wiochy? Cała Rarity! Już w kolejnym odcinku Applejack podbija świat mody, Pinkie staje się molem książkowym, Twilight i Fluttershy będą super sportowcami a Rainbow nie zrobi z siebie idiotki. 

Tak rzeczywiście zapomniałem, że Apple będzie super elegancką hiper modelką. A co tam. 
Rarcia się opamiętuje. Hipsterozjeb chce przeprowadzić się do Ponyville? Nie sądzę...

Nie wierzę! Po prostu nie wierzę! Pouczający, nawiązujący do odcinka, wnoszący coś do mojego życia, jasno objaśniony morał na końcu odcinka? Czy to sezon 1 albo 2? Czy MLP powraca do korzeni i staje się jeszcze lepsze? Kurwa nie wiem ale końcówka przeważyła na tym, że ten odcinek był zajebisty.




niedziela, 2 lutego 2014

Odcinek 77 Duma Pinkie

Pinkie Pie episode? Pinkie Pie episode!
Zima już od dawna za oknami chociaż po niedawnym ociepleniu wszystko zaczyna się pierdolić, a piękny śnieżny krajobraz zamieniać w jedno wielkie bajoro błota. Ale jakie są plusy tej najbardziej popierdolonej pory roku? Tak, oczywiście, że ferie zimowe dla podbusów (gimbus - podstawówka), gimbusów (gimbus - gimnazjum), limbusów (gimbus - liceum) i techbusów (gimbus - technikum). A co za tym idzie? Mam nagle mnóstwo wolnego czasu co sprawia, że posty będą od razu po pojawieniu się odcinka. 

A teraz kolejny Pinkie odcinek na horyzoncie! Impreza na pustyni z bizonami i podejrzany kowboj - Serowa Kanapka. Kurwa co za debil wymyśla te nazwy. Mam nadzieję, że to jakiś sen Pinkie albo coś w tym stylu bo nie przepadam za wątkiem dzikiego zachodu. No i niestety. Serowa kanapka posiadający dziwne drgawki dokładnie takie jak Pinkie (rodzinka?) wyrusza do Ponywil.

Ponyville tonie w balonach i konfetti! Czyżby niech zgadnę... Pinkie? Tak, to na pewno Pinkie. Piosenka!
Hip hip hooray! 

Boska piosenka! Z odcinka na odcinek słuchając piosenek MLP czuję jakby nie były robione dla dzieci tylko dla widowni w teatrze dla musicalu. Ciekawy rytm, świetnie zagrany chórek, pasujące słowa. Czego brakowało? Dobitnego, wpadającego w ucho refrenu który powtarzalibyśmy w głowie przez następne kilka godzin. Piosenki są coraz lepsze ale w sezonie trzecim tylko jedną uznałbym, za taką , którą na pewno zapamiętam: Stop the bats! Stop the bats! Make them go and not come back! Stop the bats....

Pinkie śpiewająco przygotowuje się do największego melanżu jaki kiedykolwiek widziało Ponyville. Z jakiej okazji te święto? Coś dla Rainbow ale oczywiście nie dadzą nam więcej szczegółów.

Sero-zjeb przybywa do Ponyville. Wyczuwam pojedynek dwóch popierdolonych sił nadprzyrodzonych, skierowanych na robienie jak najlepszej imprezy. 

Z serii "Bardzo Prawdopodobny Przebieg Tego Odcinka, Który Nigdy Się Nie Sprawdza" w skrócie BPPTOKNSNS(chwytliwy skrót kluczem do sukcesu!):
Serozjeb rzuca wyzwanie Pinkie, że zrobi lepszą imprezę od niej. Oboje robią imprezy, oboje wszystko spierdalają. Pod koniec odcinka wszyscy się godzą i robią wspólny melanż, który okazuje się super duper epicki, a Pinkie napisze czego się nauczyła w tym swoim dzienniczku do Selsti.

Och! Dowiemy się w końcu o co chodzi z tą imprezą! To urodziny Rainbow i rocznica jej przeprowadzki do Ponyville. URODZINO-ROCZNICA.

Serozjeb okazał się być lepszym imprezowiczem niż Pinkie. Oczywiście to bzdura z jednego prostego powodu: mieszkańcy Ponyville przyzwyczaili się już do Pinkie, a Serozjeb jest ciekawą odskocznią od różowej wariatki.
 
Kolejna piosenka w tym odcinku. Brzmi strasznie znajomo. Jakby Pinkie śpiewała to kilka sezonów temu...
I właśnie dlatego ta nędzna podróbka różowego ciastka nawet mi się podoba. Oczywiście chodziło mi o piosenkę a nie o samą postać serozjeba.

Pinkie opuszczona przez swoją publikę. No ja pierdolę. 4 sezonu uczenia się o przyjaźni a ta banda idiotek zwana Mane Six opuszcza swoją przyjaciółkę dla nieznajomego ogiera (If you know what I mean...).
Najsmutniejszy obrazek ever.
Mam nadzieję, że w tym odcinku nie zobaczymy Pinkameny Diany Pie z prostą grzywą...

Smutna piosenka Pinkie? Czy twórcy tak bardzo chcą abym popłakał się przy tym odcinku? Bądź twardy. Przecież to nie jest tak zajebiste jak Royal Wedding czy My Little Dashie.
Kurwa, Kurwa, Kurwa. Zjebana. Kurwa. Piosenka. Zjebany.Kurwa.Odcinek. Zrobię sobie przerwę.

*5 minut później* Dobra. Mogę oglądać dalej. Pinkie zebrała się do kupy i chce odbić imprezową inicjatywę.
Derpy!
Pojedynek na wydurnianie się! Bezkostny! Emocje jak podczas zbierania porzeczek! 
Don't stop the party!
Pinkie Pie wytacza ciężką artylerię. Dosłownie. Party Cannon! 
-Rozumiecie? Bo Party Cannon i artyleria...
-TAK KURWA ROZUMIEMY

Pinkie poddaje konkurs, gdy zrozumiała, że rani tym Rainbow. Awww to takie słodkie. Teraz Rainbow wybierze ją ,żeby jej zorganizowała tą imprezę i takie tam bzdury na zakończenie. 

Okazuje się, że to Pinkie stworzyła serozjeba, na jakieś tam imprezie bardzo dawno temu w Ponyville. 
-Cheese Sandwich I'M YOUR FATHER
-NOOOOOO!

Tłuste bity, wysokoprocentowe alkohole z najwyższych półek Biedronki i chińskie odpowiedniki e-papierosów to tylko mała część tego co czeka na was w Ponyville po zmierzchu!

Gumowy kurczak "Bezkostny" kolejnym tęczowym kluczem!Wrrr, aż mam ciarki na myśl o uber tęczowych kucykach na koniec sezonu. POZOSTAŁY 2 KLUCZE.

Another town, another party...