środa, 29 stycznia 2014

Odcinek 76 Trzech to już tłok!

*słowem wstępu - dziś na troje babka wróżyła!

Cóż dzisiaj mamy? Ahh spojlery są wszędzie więc jedyne co wiem o sobotnim odcinku to to,że będzie coś z Discordem. No zobaczmy, jak idzie resocjalizacja jaszczurkosmokokucyko-czegoś tam.

Cadence ma odwiedzić Twilight. Jakże miło, że się dogadują. Kurwa kogo to obchodzi dajcie Discorda.

Fluttershy podnieca się, że będzie opiekować się "Breezym"- jakimś magicznym stworzeniem, które do końca odcinka prawdopodobnie rozpierdoli pół Ponyville.

Fluttershy wyjeżdża SAMA? No way. To nie jest już ta sama niedorajda, która bała się wyjść z własnego domu. Teraz sama jedzie pociągiem na poszukiwanie jakiegoś magicznego stworzenia. Gdzie się podziała stara, dobra panikująca Fluttershy?
Jesteście pewni, że ten pociąg nie ma zastosowań bojowych? 
Wait a second... TO TEN ZJEB Z EQUESTRIA GIRLS BYŁ W STRAŻY CADANCE. Nah. Miałem nadzieję, że już go więcej nie zobaczę.

DISCORD! Wait... Discord kicha i ma nieco inny kolor... Prawdopodobny przebieg tego odcinka: Twilight i Cadance chcą miło spędzić czas ale magiczne przeziębienie Discorda odpierdala tak, że nie da się w spokoju zwiedzać muzeum jakichś tam bzdur. 

Discord i Fluttershy korespondują ze sobą? Niebywałe. Discord rząda aby Rarcia i Jabłeczny Jacek się nim zaopiekowały "na czas choroby". Dlaczego mam wrażenie, że to bzdury? Dlaczego odrzucił propozycję, aby Pinkie się nim zajęła? Dlaczego różowa psychopatka nie pasuje Discordowi jako opiekunka? Tego i jeszcze więcej nie dowiecie się w kolejnym odcinku.

PIK , PIK , PIK , PIK.
Ahhh.Bingo. Zapomniałem o drobnym szczególe, a teraz mi się przypomniał. Ponoć przy wypowiedziach Apple i Rarci ma lecieć klimatyczna muzyka pasująca do ich charakterów. Przypomniało mi się to, gdyż dokładnie coś takiego słychać przy wypowiedziach naszego wspaniałego niebieskiego Discorda.

Pan Chaosu zaraża Rarcię i Applejack. RARITY JEST CAŁA KURWA NIEBIESKA DISCORD NAPRAW TO I TO JUŻ. Apple nikogo oczywiście nie obchodzi.

Dokładnie tak wyobrażam sobie zloty fanów Harrego Pottera.
Zmierzch i Kredens zostają zmuszone do zaopiekowania się Discordem. Przed zarazkami broni ich magiczna bariera magiczny kondom (oglądaliście Gothic prawdziwą historię?). Coraz bardziej mam wrażenie, że tajemnicze stworzenie "Breezy" nie istnieje, Fluttershy pojechała w jakiegoś trolla Discorda, a on sam specjalnie wymyślił tą "niebieską grypę".

Discord śpiewa! Discord tańczy! Discord lubi pociągi!
Bitch please, I'm fabulous!




Haha, pamiętacie? To filly Twilight z "Double Rainboom"!
Discord mówi o pewnym kwiecie na końcu Equestrii, który potencjalnie może wyleczyć "niebieską grypę". Pic na wodę. Mam nadzieję, że Twily i Kredens się na to nie nabiorą. 
Dziwko proszę! Jestem bajeczny x2.
Twilight i Cadance zrywają kwiat wielkości wieżowca. Z dziury spod kwiatu wychodzi Cthulu wyglądający jak wąż. Zagłada Equestrii jest nieunikniona. Co za zjarany umysł wytworzył taką abominację? To jest pojebane nawet jak na warunki MLP. 
Widziałem wystarczająco r34 i hentai aby wiedzieć jak to się skończy....
Cthulu pokonany przez latające lasery śmierci. Discord wyjawia prawdę na temat wyprawi. Oczywiście jest trollem. Chciał sprawdzić czy Twilight zachowa się jak przyjaciółka. Yay Friendship i w ogóle, ale jest haczyk, że zmierzchorożec nie zrobił to z przyjaźni tylko chciał go po prostu spławić ot co.

No i nie usłyszałem tej rzekomej klimatycznej muzyki przy wypowiedziach bohaterów. Albo po prostu nie zwracam uwagi na takie szczegóły. A odcinek o dziwo był całkiem dobry. Chociaż piosenka Discorda była ciut za bardzo chaotyczna, ale przecież o to właśnie chodziło!


niedziela, 26 stycznia 2014

Odcinek 75 Tęczowe wodospady (Rainbow Falls?)

Witam w jak zwykle spóźnionych recenzjach, dzisiaj o dziwo nie odcinek 76 tylko 75. Nah, jak będę miał rozmach to może oba dzisiaj dam radę? No nic tego się dowiemy później. A więc.... odcinek o Rainbow! Damn it. Jak to jest, że do sezonu 3 była moją faworytką w MLP, a teraz jej tak nie lubię. Ehhh, no nic zobaczymy co dzisiaj tydzień temu przygotowali nam producenci.

Rainbow trenuje Dream Team pegazów czyli "ten biały strongman" i "drżypłoszka", jak ktoś ją kiedyś określił. Nie spekuluję do czego te treningi bo zapewne dwie sekundy później zostanie to wyjaśnione.

No oczywiście, Equestriańskie Igrzyska Śmierci. Czekam na dobrą wymówkę dlaczego ta żółta niedojda ma niby uczestniczyć w sztafecie.

Niemożliwe. Ta biała masa mięśni niby ma latać? Coś w to wątpię.
A jednak!
Yhym. Nagle wszystkie pegazy w Ponyville startują w sprincie i musieli wystawić dwóch najgorszych lotników ever? Brawo dla tego kto to wymyślił. 

A z serii spekulacji.... czy zmierzchorożec uczestniczy w zawodach? W końcu ma skrzydła i w ogóle...

Woot. Nie dość, że nowe tęczowe miasto w Equestrii to jeszcze w zawodach uczestniczą gryfy? Huh, niby drobny szczegół ale cieszy.

Drużyna Rainbow jest skrajnie do bani. Tak wiem, że stwierdzam fakty ale oni są UBER DO BANI.

Wonderboltsi są do bani i jeden z nich dostaje kontuzji podczas treningu. Jest szansa, że przegrają walkowerem. Jedyny sposób to wyeliminować wszystkie inne drużyny!

Element Lojalności sprzedaje się jak tania kurtyzana dla Wonderboltsów. No pozdro.

W tym odcinku nic się nie dzieje ehhhh. Przynajmniej nic ciekawego co można byłoby zhejtować. 

Twilight poucza Rainbow i takie tam.

DERPY NA ZASTĘPSTWO ZA RAINBOW DASH. JA PIERDOLĘ JEBNĘ. 
DERP DERP DERP
Jaki plan ma Rainbow udając rozliczne złamania i inne medyczne doległości? Chuj wie. Najważniejsze, że Derpy będzie w zastępstwie. Ja pierdole, ja pierdole to takie ekscytujące, gdyż nie widziałem Derpy chyba od 3 sezonu!

Kurwa. Rainbow wróciła i jednak będzie latać dla Ponyville. DERPY NIE ODCHODŹ PROSZE!

Nie wiadomo jakim cudem Ponyville się zakwalifikowało. Kurwa. Czemu. Kurwa. Derpy. Nie. Leciała. Kurwa.

Rainbow dostaje podejrzaną spinkę od Soarin. TO MUSI BYĆ KLUCZ DO TEJ DURNEJ SZKATUŁKI.

No dobra w tym odcinku się nie popisałem twórczością bo był skrajnie do bani. Ale co chciałbym wam przekazać na koniec? Otóż dostrzegam pewną prawidłowość. Prawdopodobne "klucze" do szkatułki mają zawsze tęczowy motyw. Z kolei wycieki z pewnych źródeł mówią o...
Go go power rangers!

UBER TĘCZOWE MANE SIX.
Czekamy....



czwartek, 16 stycznia 2014

Odcinek 74 Pinkie Apple Pie

Kolejny dzień, kolejny odcinek. Brak jakiejkolwiek weny, chęci twórczej mnie przytłacza. Muszę zacząć pisać bzdury, aby nie odłożyć pisania tego posta na dni następne.

A więc dziś nie ma odcinka o Rarity. Wszystko wraca do normy. Hejt, płacz i zgrzytanie zębów już dzisiaj w kolejnym odcinku serialu pod tytułem "Dlaczego większość z Mane Six jest upośledzona psychicznie?". Dziś książkowy przykład: będzie odcinek o Pinkie Pie i Applejack. Przynajmniej tak wróżę z nazwy odcinka. Tyle słowem wstępu. Let the hate begins.

Pinkie Pie włamuje się do biblioteki. Prawdopodobnie chce wystraszyć księżniczkę Equestrii na śmierć i powiększyć swoją strefę wpływów o bibliotekę. Twilight prowadzi "badania genealogiczne" czytając biliard książek. Czy Ponyville skrywa pokłady jakichś surowców mineralnych? Czy Twilight zostanie nowym szejkiem, szastającym pieniędzmi na wszystkie strony? Dlaczego analizuję prawdopodobnie nic nieznaczący urywek fabuły przez 15 minut? Nah. Wróćmy do prawdziwej fabuły.

Kurwa jestem idiotą. GENEALOGIA A NIE GEOLOGIA. 15 minut domysłów poszło się jebać.

Pinkie jak zwykle zaburza prawa grawitacji. Nasz mistrz grania w Jengę prawdopodobnie zaraz coś zjebie i biblioteka pójdzie z dymem. Różowy kucyk podnieca się czymś znalezionym w materiałach i ogólnie genealogią. Z sezonu na sezon Pinkie jest coraz głupsza. Wspominałem o tym?

Jakimś cudem Twilight przekopała się też przez rodzinę... Pie? To jest nazwisko? Ehh w każdym bądź razie Pinkie podnieca się (znowu cały czas), że jest z "kimś" spokrewniona.

Bam! Hokus pokus, czary mary Pinkie Pie to twój stary twoja kuzynka. Biedna Applejack....
Rodzina Apple jeszcze nie wie w jakich jest tarapatach. Pinkie rozniesie im stodołę, zeżre wszystkie jabłka albo coś w tym stylu. Run Apple Family, RUN!

Czekaj... A jeśli to nie Pinkie jest psychopatką? To znaczy jest oczywiście, że jest psychiczna ale w tym odcinku może odbije komuś innemu? Tak... Widzę ten odcinek w swojej magicznej kuli... Applejack zmusi "swoją rodzinę" do zamieszkania u niej i Pinkie będzie musiała pracować niewolniczo na farmie. Oczywiście pod przykrywką rodziny i Frjendszip ist medżik. Tak... na pewno tak będzie...

Nieścisłości! Dokumentacja rodziny jest nieścisła. Nie dość, że Pinkie i Apple łączą prapraprzodkowie z epoki kamienia łupanego czy co tam kucyki łupały to jeszcze słowo "Pie" jest lekko zamazane. Nah. Tyle teorii spiskowych, tak mało dowodów.

Tyle tekstu, tak mało zero obrazków. No co? Nic ciekawego wizualnie się tutaj nie dzieje, a wstawiać byle czego nie mam zamiaru.

Rodzina Apple wybiera się na wycieczkę do psycho-genealoga rodziny Apple.

Ahhh. Piosenka. Wyczuwam, że będzie słaba po samym rytmie. No ale dajmy im się popisać.
Jebłem. Pinkie you are so random!
Hah. O ironio ta piosenka była całkiem dobra. Słowa mniej więcej pasujące, rytm wpada w ucho. Nie raz jeszcze posłucham jej.

Wóz na miliard bagaży się rozpadł. No ciekawe co teraz wasza magia rodziny z tym zrobi.
POMUSZ!
Apple i przydupasy budują tratwę z resztek wozu i podejrzanego soku z drzewa. Założę się, że ten sok rozpuści się w wodzie i wszystko diabli trafią.

Pinkie w nie wiadomo jaki sposób cały czas robiła zdjęcia. No to jest podobne do niej. Ułożyła też całkiem fajny album. 

APPLELICIOUS! Tak, to wam się udało! Inteligentnie wprowadzone motywy z fandomu w odcinkach są coraz to ciekawsze.

Babunia Smith czy jak jej tam pomyliła drogi. Applejack i kompania wpływają do "NAJSTRASZNIEJSZEJ UBER JASKINII NA TEJ PLANECIE W EQUESTRIIIII". Nah, nic nam nie pokazali. Może będziemy mieć zdjęcia Pinkie z tej jaskini.

PRAWO DŻUNGLI 
Wszyscy obwiniają się za klęskę ekspedycji. Magia rodzinnej atmosfery rozpada się na naszych oczach. Pinkie jest Pinkie.




Zastanawialiście się jak wyglądają kucyki spadające z wodospadu? Ja też nie, ale teraz już wiecie.
Rodzinie rolników udało się dotrzeć do tajemniczej Goldie Delicious's's's's. Oczywiście, że jej nie ma. Pinkie wykorzystuje sytuację i znika w tajemniczych okolicznościach po "papier do albumu".

KOTY. Złote coś tam to kociara! Narrrr, dalej dalej chcę się dowiedzieć czy Pinkie jest spokrewniona z oskarżonym rolnikami.

"Strona jest całkiem rozmazana". You must be kidding me! TYLE CZASU POSZŁO NA MARNE ,TYLE STARAŃ I WSZYSTKO TO JAK KREW W PIACH.
Jebłem x2.
Pinkie zostaje honorowym członkiem rodziny Apple trata tata trata tata....

Hah, nie no ten odcinek był za dobry. Nie miałem praktycznie okazji żeby sobie pohejtować!


piątek, 10 stycznia 2014

Odcinek 73 Rarity przejmuje władzę nad wszechświatem.

Tak , tak. Wiem , że już jest czwartek i minęło sporo czasu od nowego odcinka. Ale do oglądania MLP trzeba przygotować duszę i ciało. Umysł musi być czystą kartką. Niezmącony niczym najlepiej wchłania wiedzę z serialu o kolorowych konikach. Tak więc nastał ten dzień. Mogę ponownie zanurzyć się do świata Equestrii.

Lecz dzisiaj jest dzień szczególny. Nie mamy jakiegoś durnego odcinka o Cutie Mark Crusaders , przydupasie Spajku , Applejack czy innych drugoplanowych postaciach. Dziś jest odcinek wyjątkowy. Bo o samej Pani Stylu , byłej Powierniczce Elementu Szczodrości. Best pony ever - Rarity. Nie to żebym kogoś faworyzował czy coś. Dobry recenzent powinien być bezstronny. Ale spokojnie. Ta strona nie zawiera szanujących się recenzji tylko bzdury na kiju. To się zmieni. Niech chociaż jeden temat będzie poprawny i stylowy. Zero przeklinania , hejtowania i tym podobnych. No dobra trochę hejtowania będzie.

Rarity wykorzystuje Spike jako niewolnika - tragarza. I chwała jej za to. Do niczego innego się nie nadaje. Best pony dodatkowo zaprasza Mane Six na Broadway. Ahh ta banda wieśniaczek nie będzie w stanie docenić czegoś tak wykwintnego i ekskluzywnego jak to i na pewno zniszczą przedstawienie. No dobra może Twilight i Fluttershy mają jeszcze trochę ogłady.

W trakcie intro wpadłem na quest dnia: obrazki tylko z Rarity! Faboluos!

Ciuch ciuch. Dzięki magii technologicznego postępu Królestwa Equestrii szóstka wieśniaków i Rarity dotarli do ostoi cywilizacji zwanej Manhatannem. Znaczy się są w Nowym Jorku. Dlaczego tylko w tym mieście budują wieżowce i drapacze chmur? Nielogiczne , nielogiczne , nielogiczne. Rarity opowiada o swojej siatce wpływów, dzięki której wyłudziła bilety do teatru.

Oh kolejny niespójny wątek. Od kiedy to Rainbow Dash stała się fanką teatru? Ehh głupi lewacki kucyk.

Dum dum dum duum. Słyszę piosenkę w tle. 10/10 dla tego odcinka jak śpiewać będzie Rarity.
Kto powiedział, że różowy to tylko kolor Pinkie Pie?

Nie mam skojarzeń do tej części. Naprawdę!
Ahhh koniec piosenki. Była do bani. Nie no serio spodziewałem się czegoś lepszego. Głos Rarity jak zwykle był cudowny. Słowa można byłoby dopracować. Ale ta piosenka nie miała rytmu , wżerającego się w mózg rytmu dzięki któremu nuciłem Everypony Should Know i Art of Dress przez dobre kilka dni.

Rarity staje się nagle super szczodra w opozycji do zimnego i nieczułego miasta. Brawo. Taka miała być Rarity , nie wiem dlaczego dopiero teraz tak to opisujecie, gdyż Powierniczka Byłego Elementu Szczodrości powinna być taka na codzień a nie ot tak kiedy się twórcom zachce zrobić o niej odcinek (spokojnie , ja tylko żartowałem , róbcie więcej odcinków o Rarity).

Okej czego mogę jeszcze się spodziewać w nowym odcinku? Oczywiście BAJECZNYCH , nowych strojów a może i fryzur Rarity! Czekam z niecierpliwością , bo lekkim zawiedzeniu się na piosence.

Oh nie, nasza projektantka jest spóźniona a no i do tego zaczął padać ulewny deszcz. Biegnij Rarcia , biegnij! O tak , dzięki kolejnym kontaktom Rarity , udaje się pokonać skorumpowany biznes taksówkarski i prawdopodobnie Racia zdąży na miejsce.

Ah no oczywiście, nie może się obejść bez wtopy numer dwa. Rarity pochłonięta sprintowaniem na wybieg zapomniała o swoich sukniach i tylko Mane Six może coś zdziałać. Oczywiście wiemy jak to się skończy. Mane Five zniszczy karierę projektantki swoją nieudolnością. Rarity w akcie rozpaczy zerwie wszystkie kontakty z pozostałą piątką i ucieknie do Canterlot pracując w kawiarni na zmywaku. Tak. To jedyne słuszne zakończenie tego odcinka. Ale to tylko spekulacje...

No way. Ja wymyślam prawidłowe zakończenie odcinka przez 6 minut a dwadzieścia sekund po tym suknie już są na miejscu. Good job.

Nowa OC w świecie mody! Prim Hemline. Z ryjem niewyjściowym. Jak to coś dostało się do świata takich piękności jak Rarity? Ahh niebywałe.

Puść mnie albo zabiję ciebie i całą twoją rodzinę!
"Przyjaciółka" Rarci ukradła jej materiał do robienia strojów dla striptizerek. Branża erotyczna w Manhattanie zaczyna spoglądać złowrogim okiem na twórczość nieznanej projektantki z prowincji. (Nie przeklinam to chociaż pospekuluję...)

Nieeee! Toż to rozbój w biały dzień. Pływający materiał Rarity stał się hitem lecz nie przez nią tylko przez jakąś złodziejkę. Zdemaskować ten podstęp! Na stos z nią! Uwolnić Krakena! 

Płacząca Rarity. Nienawidzę tego OCka. Jego martwe ciało lub zniszczona kariera byłaby miodem dla mojego serca na koniec odcinka. Mane Six "chce pomóc jej przez to przejść". Nie pomagajcie tylko zapier zniszczcie Suri (nie w sensie dosłownym, a może..). Rarcia chce zrobić suknie z dywanów , prześcieradeł i zasłon. Good luck, ale to jest głupi pomysł.

Rarity i jej pierwsze LSD.
Rarity zaprzęga bandę nierobów do pracy przy nowej kolekcji. Bzdura. Mane Six sknociłaby wszystko, nawet pod okiem Rarki. Kolejnie gra na poczuciu winy swoich przyjaciółek aby dla niej niewolniczo pracowały zamiast iść na przedstawienie. SHAME ON YOU RARITY. Zmieniła się i myśli tylko o sobie! W sumie też tak bym zrobił ale to już bardzo kontrastuje z tym co widzieliśmy na początku odcinka.

ZNASZ DEFINICJĘ SZALEŃSTWA? CZYŻ PRZYJAŹŃ TO NIE MAGIA?
Rarity zrobiła "Hotelowy Szyk". Stroje z rzeczy, które ukradła w hotelu. Kolekcja ta jest wysoce idiotyczna i tylko wielki znawca mody potrafi dostrzec piękno w tym chaosie. Nie to żeby mi się nie podobała ale nie podoba mi się.

Nie, nie wierzę. Czy ja śnię? Będzie smutna piosenka Rarity z mokrą grzywą? Jeszcze się nie zaczęło a już chce mi się płakać. Wait co jest? Cóż to za głos? To nie jest ten piękny głos Rarity jaki znamy z poprzednich piosenek! Nah. Cofam to co powiedziałem. To jakaś marna prowokacja czy podróbka. Muszę pamiętać aby sprawdzić w napisach kto to śpiewał.
Czyli: Jak wyglądać dobrze w każdej sytuacji?
Mane Siks wraca do Rarci. Wszyscy się godzą , Rarcia przeprasza za swoje zachowanie. Rzekomo też przegrała "Tydzień Mody" , choć na 99% to bzdura. Przyjaciółki idą na przedstawienie , o dziwo nikt go nie zrujnował. Ah tak. Z przyczyn skrajnie nieznanych spektakl odbywał się ekskluzywnie tylko na konsole PS4 dla naszych bohaterek. Ah tak x2. Rarity sprzedała się szyjąc kolejne suknie , co niby ma zatrzymać główną bohaterkę serialu w Manhattanie na nieco dłużej. Dolce Gabana pojawia się znikąd i oznajmia ,że nasz biały jednorożec jednak wygrał w konkursie. Rarcia wkopuje Gabane aby szyła suknie dla Latającego Cyrku Monthiego Pythona. Z nieznanych powodów wszystkim to pasuje.

Rarity pisze czego nauczyła się w tym odcinku w dzienniku! Ohhh yeah. Listy do Celestii powracają w nowej ulepszonej formie. Tak trzymać. Ahh koniec odcinka był dobry poza niesławnymi piosenkami. Czas teraz jednak na coś ważniejszego. Kto śpiewał tą podróbkę Rarity? Dlaczego muszę tego słuchać? Czemu oglądam małe, gadające konie? 

"Kazumi Evans" as a Rarity, która nie umie śpiewać.

Dla porównania weźmy.... Art of Dress z odcinka 14 sezonu pierwszego...

Kazumi Evans? Ta sama osoba śpiewała obie piosenki? To... dziwne. Głos wyraźnie brzmi inaczej. Ahh może po prostu jestem przewrażliwiony. No nic, mój błąd.






poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nah.

NIE MAM NA RAZIE CZASU OBEJRZEĆ NOWY ODCINEK , ALE W ZAMIAN WKLEJAM WEKTOR RARITY. Ahh Rarity... Jak ja mogę tak zwlekać z obejrzeniem odcinka o Rarity? Niebywałe. Rarity - Best poni 4ever <3.