Troszkę spóźniony post o tym, że są wakacje i blog jest tymczasowo zawieszony. Spokojnie, hejty i czysta nienawiść w proszku wróci kiedy pojawi się kolejny sezon MLP!
niedziela, 13 lipca 2014
wtorek, 13 maja 2014
Odcinek 90 Le Grande Finale
Niedzielny wieczór. Od paru już godzin na internecie jest najnowszy odcinek z polskimi napisami. Człapię się powoli do domu z wieczornej mszy w kościele. Jedyna, przewodnia dla mnie myśl to fakt, że zaraz obejrzę najnowszy i prawdopodobnie najlepszy odcinek w tym sezonie. Już wkrótce. Lecz co odciąga moją uwagę? Tęcza. Kilkuminutowa mżawka obdarowała mnie piękną tęczą w drodze na kucykowy seans. Ten odcinek po prostu musi być zajebisty.
Finał sezonu. Grande Finale. Koniec podróży. W My Little Pony widzieliśmy już wszystko ale nigdy nie widzieliśmy kiepskiego zakończenia sezonu. To dobry znak. Ale zanim zatopimy się w najnowszym odcinku cofnijmy się nieco w przeszłość aby zobaczyć raz jeszcze ostatnie odcinki poprzednich sezonów.
Finał sezonu. Grande Finale. Koniec podróży. W My Little Pony widzieliśmy już wszystko ale nigdy nie widzieliśmy kiepskiego zakończenia sezonu. To dobry znak. Ale zanim zatopimy się w najnowszym odcinku cofnijmy się nieco w przeszłość aby zobaczyć raz jeszcze ostatnie odcinki poprzednich sezonów.
Sezon Pierwszy
Odcinek "The Grand Galloping Gala" czy jakoś tak. Istny majstersztyk i klasa sama w sobie pierwszego sezonu MLP. Kilkuodcinkowe przygotowania na tytułową galę, skrajnie epickie stroje zaprojektowane przez Rarity, spełnienia marzeń każdej z Mane Six, kopniak w tyłek od rzeczywistości, ukazujący nam, że nie zawsze to czego chcemy jest tym czego potrzebujemy. No i piosenki. Piosenki wwiercające się w umysł na dobre parę lat, gdyż nawet dziś znam ich tekst.
I'm at the Grand Galloping Gala!
I'm at the Grand Galloping Gala!
I'm at the Grand Galloping Gala!
It's all I ever dreamt!
Śpiewane przez Pinkie Pie. No i jeszcze genialna piosenka z chórkiem i wokalem każdej naszej bohaterki "At The Gala". Wszystko podsumowane genialną puentą, kiedy Mane Six chociaż nie spełniły swoich wymarzonych celów to nadal będą szczęśliwe bo mają siebie nawzajem. Trochę ckliwe ale przeepickie.
Jedyną ujmą tego zakończenia był fakt, że był to tylko jeden odcinek, a nie sławne dwuodcinkowce.
Sezon Drugi
Royal Wedding. Królewskie wesele. O tym chyba w ogóle nie muszę wspominać. Najlepszy odcinek w historii MLP. Kto się nie wzruszył jak Cadance i Shining Armor rzucali love-spella niech pierwszy rzuci kamień. Eksplozje, wybuchy, prze-epicki genialny villian - Chrysalis. Inwazja pasożyto-robalo-kuców na Canterlot. Więcej eksplozji. Podstępy, rozkminy, przebieranki i kontrola mózgów. Rozpadnięta magiczna bariera. Naprawdę inteligentny villian który zapobiegł zdobyciu elementów harmonii przez Mane Six i uwięził kto mógł jej coś zrobić. Chrysałka. Chrysałka, która wysolowała Celestię i Mane Six. No i piękna miłość która przezwyciężyła wszystko ratuje zniszczoną stolicę przed najeźdźcą.
I najważniejsze w najlepszym odcinku w historii... piosenki!
BBBFF (Big Brother Best Friend Forever) była genialnym wprowadzeniem odcinka ale to jeszcze nie to.
DAM DAM DAM! THIS DAY ARIA. Najlepsiejsza piosenka w Equestrii i okolicach. Nieco mroczny duet (aria) przedstawiający dwie przeciwstawne sobie postacie i zawierające dość krótki kawałek fabuły. Geniusz, cud i piękno w jednym.
No i zostało jeszcze Love is in the Bloom, którym osobiście się nie jaram.
Sezon Trzeci
Magical Mystery Cure. Chyba najbardziej kontrowersyjny odcinek w My Little Pony. Z góry zapowiedziana w nim zmiana podzieliła rzeszę kucykowych wyznawców na dwa odłamy. Czy Twilight zasłużyła na to aby zostać księżniczką? Czy fioletowej klaczce nie odbije od sławy? Czy nadal będzie się przyjaźnić z Mane Six i czy serial stanie się Twilgihto-centryczny? Takie pytania zadawał sobie każdy z nas na wieść o koronacji Twilight na koniec sezonu trzeciego. No i jeszcze na fakt, że stanie się alicornem. Huh. Już dawno zapomniałem, że Twilight była kiedyś tylko jednorogiem, nic nie znaczącym przydupasem Celestii.
Sama fabuła odcinka była dość naciągana ale poprowadzona w dość ciekawy sposób. Oba odcinki były prowadzone w musicalowy sposób. Bo w jaki sposób można upchnąć tyle akcji jak nie w piosenkach? Dzięki temu pomysłowi powstały takie dzieła jak: "A true, true friend" , "What my cutie mark is telling me" a no i jeszcze "Morning in Ponyville". To nie były jakieś specjalnie naciągane pod fabułę piosenki. Zostały zrobione po prostu genialnie i wspaniale prowadziły one fabułę tego odcinka. Jedynym problemem zakończenia sezonu trzeciego był fakt, że akcja mimo wszystko była prowadzona zbyt szybko nawet jak na dwa odcinki.
Sezon Czwarty
A więc co nas będzie czekać w tym wspaniałym zakończeniu sezonu czwartego? Czy będzie wyciskacz łez jak w drugim sezonie? Ciekawa, pouczająca fabuła sezonu pierwszego? Albo musicalowy występ trzeciego? Nie,nie, nie! Nic z tego, to wszystko już było.
Podsumujmy jednak nasze wiadomości na temat tegoż odcinka. Tak, tak wyszedł parę temu ale ja niczym Matrix uniknąłem wszystkich spojlerów. A więc:
- Podejrzana szkatułka z sześcioma kluczami.
- Sześć tęczowych przedmiotów jako klucze.
- Tęczowy motyw kluczy... wspominałem już o uber-tęczowym Mane Six z jakiegoś wycieku?
- Oczywiście muszą być piosenki. Gdyby w dwuodcinkowym zakończeniu sezonu nie było piosenek to własnoręcznie pozarzynałbym twórców.
- Epickie stroje. Ciekawy fakt, którego nikt nie zauważył. W każdym zakończeniu - na gali,ślubie oraz koronacji Mane Six miała przecudne suknie.
- Zniszczony Zamek Dwóch Sióstr w Everfree
Spike podnieca się swoimi super-słabymi akcjami uratowania Crystal Empire. Twilight przyjechała na bardzo ale to bardzo ważne obowiązki księżniczki Equestrii. Ma się uśmiechać i machać. Takie męczące zajęcia naprawdę.
![]() |
| No shit Sherlock. |
Super idiotyczny zjazd władców innych kompletnie nic nie znaczących państw poza Equestrią i naszych czterech księżniczek? Well... Może któryś z nich zechce zawładnąć Equestrią i stanie się nowym villianem? Bo powrotu Chrysalis to dzisiaj nie przewiduję (Ahh marzenia).
Tak,tak. Już to widzę. Twilight zechce władzy absolutnej albo chociaż roli ważniejszej od machania i rozwijania rulonu z herbem. O dziwo podzielam te uczucia i uważam, że Twilight powinna robić coś ważnego a nie opierdalać się 24/7 w Ponyville.
Słyszę instrumenty! Twilight będzie śpiewać. DUM DUM DUUUM. Celestia śpiewa! Yay. To musi być teraz tradycja, że Celestia będzie śpiewać na zakończeniach sezonów. Luna śpiewa! Tego jeszcze nie było. Cadance śpiewa strasznie słodkim głosem! Dobra dość. Ta piosenka była ładna, zgrabna ale bez polotu.
Cadance, Luna i Celestia ostudzają chęć przejęcia władzy absolutnej Twilight. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Wtem. Zmiana sceny. Podejrzana, ciemna uliczka zapewne w jakimś niezbyt przyjemnym mieście. Brązowy jednorożec idzie sobie, lewitując coś w swojej magii. Jego Cutie Mark - diaxy z Minecrafta. Wtem znikąd zakapturzona postać zagradza mu drogę.Kolejny villian? Nie wygląda na zbyt potężnego.
![]() |
| DEMENTOR! RZUCAJ NA NIEGO PATRONUSA! |
Okej. Jednak nasz nowy villian po pierwsze nie jest dementorem a jakimś zmutowanym szympansem a po drugie potrafi kraść magię i cutie marki. Dafuq ten villian. Przewidywany przebieg odcinka: "Lord Tirek" zapierdoli magię i cutie marki wszystkich w tym pewnie Celestii, Lunie i Cadance, Mane Six bez Elementów Harmonii będą do niczego, znajdą coś w skrzyneczce - prawdopodobnie uber tęczowe moce Power Rangersów i pokonają villiana. Zdecydowanie tak będzie.
Nevermind to był sen Celestii. Trolololo!Nevermind x2 to nie był sen tylko wizja. Zdecydujcie się do cholery bo piszę bzdury.
KSIĄŻKA. ONA WRÓCIŁA. WSZYSTKO WRACA. APOKALIPSA, ŚMIERĆ I ARMAGEDON POTWIERDZONY.
![]() |
| Książka, która sprawiła, że wszyscy tu dzisiaj jesteśmy. |
Tirek został wpierdolony do tataru Tartaru wiele lat temu, kiedy próbował wykraść magię Equestrii. Wow gdzieś już o tym słyszałem... jakaś rodzinka Discorda? Bardzo nie-interesujący nowy villian spieprzył ze swojego wiecznego więzienia kiedy ktoś (*kaszle* Twilight... *kaszle*) odwiódł na chwilę Cerbera od jego obowiązków. Brawo Twilgiht po raz kolejny zniszczysz Equestrię.
Rada Bezpieczeństwa ONZ w postaci trzech księżniczek i Twilight orzeka, że do walki z Tirekiem ma stanąć Discord. Haha, nie no jebnę naprawdę. Dajesz Discord rozniesiesz tą małpiatkę na łopatki!
![]() |
| Bitch please I'm fabulous! |
![]() |
| Może to mnie powinni uczynić alikornijską księżniczką? |
Wub, wub, wub. Twilight i Mane Six z racji braku jakiekolwiek zadania idą sobie do Zamku Dwóch Sióstr. Randomowa scena na Drzewo Harmonii? Nie sądzę. Coś się święci. Coś jest na rzeczy.
Discord zwraca uwagę Mane Six na tajemniczą szkatułkę która leży tak sobie od kilkunastu odcinków. Pogrążona żądzą wykazania się czymś Twilight na pewno zechce ją teraz otworzyć jak nigdy przedtem. Nah, jeśli nawet Discordus zauważył fakt, że fioletowa księżniczka is worst princess to rzeczywiście coś jest na rzeczy. Zupełnie przez przypadek nasz już nie villian czytał sobie dziennik Mane Six. Tak bardzo chamskie naruszanie prywatności.
Twilight rozpoczęła poszukiwania na wielką skalę kluczy. Oczywiście wszyscy szukają informacji w książkach w zamku. No cóż. Sądzę, że zorientują się kiedy przeczytają zaznaczone przez Discorda fragmenty ich własnego dziennika.
O kurwa o kurwa o kurwa ja pierdole. Epickie wymiany magiczne Tireka i Discorda totalnie niszczące umysł są epickie.
![]() |
| Bo uniki są zbyt mainstreamowe. |
Tirek próbuje przekupić Discorda "wolnością". Jak zareaguje nasz chimerowaty smokokucykocoś tam? Czy porzuci swoją przyjaźń z Fluttershy aby chociaż na chwilę znowu zasmakować "wolności" i uwolnić swoją prawdziwą destrukcyjną naturę? Jeb. Przerwa reklamowa a dokładniej powrót do Twilight.
Merytoryczny powrót do wszystkich odcinków kiedy Mane Six użerało się z jakimiś problemami i zyskiwały swoje "klucze". Yay, klucze działają. CO SKRYWA SKRZYNKA? GDZIE SĄ MOCE TĘCZOWYCH POWER RANGERSÓW? Wait, wait.
Nie ma jednego klucza TROLOLO TWILIGHT. Ho ho hoh hoooooo!
Twilight nie wykazała się w tym sezonie Elementem Magii dlatego nie dostała klucza. Toż to przekomiczne!
Czerwony alarm! Wszystkie księżniczki do schronuprzeciwatomowego! To nie są ćwiczenia! Tirek i Discord rozpierdalają co się da! (spojler- Discord na 99% jest podwójnym agentem). Kolejna zabawna rzecz - Tirek jest tak przewyjebany, że potrafi teraz kraść "lot". Dafuq. A co kradnie ziemniakom? To dyskryminacja i rasizm! A nie dobra ich też udupił. Czyli jest ok.
HAHAHAHAHA. JA PIERDOLE. PODEJRZEWAŁEM ŻE SIĘ WZRUSZĘ A NIE POPŁACZĘ ZE ŚMIECHU. Super wspaniały pomysł Celestii - zabrać Twilight magię, żeby nie mogli jej ukraść. Trololo x2.
Ciąg dalszy nastąpi....
Żartowałem. Oglądamy dalej bo to jest naprawdę przekomiczne. Czy Twilight znowu będzie jednorożcem? Co autor miał na myśli? Haha nie no ja w to nie wierzę.
Pomysł! Twilight nawróci Discorda i dostanie od niego ostatni kluczyk? Nie, nie to jednak zbyt naciągane.
Nie,nie nie! Celestia, Cadance i Luna chcą "przechować" swoją magię w Twilight. Czy fioletowy pegazorożec nie stanie się zbyt OP? Czy nie eksploduje od nadmiaru magicznej energii? Co do cholery ćpali autorzy tego odcinka?
Trzy księżniczki stały się totalnie bezużyteczne! Twilight stała się napakowanym magicznie koksem z mocą tysiąca słońc, księżyców i czego tam jeszcze! To idealny moment aby przeprowadzić zamach stanu!
![]() |
| Twilight po dwóch Red Bullach, kawie i całej mocy magicznej w Equestrii. |
Twilight bawi się w manipulację Słońcem i Księżycem, kiedy jej brat próbuje się fajtować z bossem. Spojler - nie wyszło mu to bo ma za mały level. Trzy księżniczki strollowały Tireka nie mając ani odrobiny magii.
Twilight totalnie odpierdala, lata z prędkością dwóch Rainbow Dash, teleportuje się jak podygana i wysadza przypadkowe przedmioty. No w sumie to się nie dziwię.
![]() |
| Dawno nie wklejałem zdjęcia villiana co nie? Panie i panowie... poznajcie szatana-pijawkę! |
Cały super zajebisty plan Celestii pójdzie w drzazgi bo na kolorowych witrażach w Canterlocie jest podobizna Twilight. Pozdro sześćset dobry plan o Pani Dnia. Mane 5 tracą magię na rzecz Hardkorowego Koksa.
Hardkorowy Koksu (tak teraz będę nazywał napakowanego Tireka) zdradza Discorda. Kolejny mój pomysł o Discordzie jako podwójnym agencie chyba się właśnie wypalił. What the hell? Discord rozpierdolony w drobny mak. Hardkorowy koksu ma siłę 3/4 kucyków w Equestrii i Pana Chaosu. Już nic go nie powstrzyma przed unicestwieniem uniwersum.
Ostateczna walka. Tylko Twilight ma jeszcze wystarczająco sił aby stanąć na drodze Hardkorowemu Koksowi. Żartowałem. Ta fioletowa sierota nie ma z nim żadnych szans. Biblioteka Twilight eksplodowała z siłą bomby atomowej w Nagasaki. JAKIM NIBY CUDEM ONA MA POKONAĆ TEGO PRZEGIĘTEGO BOSSA? Użyj czitów Twilight! Użyj czitów!
![]() |
| CO SIĘ DZIEJE? |
Bomby atomowe, eksplozje i lasery. TO TYLKO SERIAL DLA MAŁYCH DZIEWCZYNEK A NIE TRZECIA WOJNA ŚWIATOWA. Żartowałem, to jest epickie.
Hardkorowy koksu jednak nie poradził sobie z czterema księżniczkami naraz. Chce się wymienić - Mane 5 i Discord za całą magię Twilight. Nie rób tego Twi! On zabije was wszystkich i zje wasze ciała!
A tak poza tematem. Pierwszy raz widzę tak bardzo zrezygnowanego Discorda. Czy naprawdę wierzył w obietnicę Tireka? Czy cały czas planuje jakiś super podstęp i jest największym trollem wszechświata? Nie, nie , nawet Discord nie jest tak sprytny, żeby coś takiego zrobić. No i jeszcze coś. Co jest w tej jebanej szkatułce, że pokona to Hardkorowego Koksa? To jest po prostu niemożliwe, żeby zniszczyć tą napakowaną masę magii i mięśni z fajnymi szatańskimi rogami.
Widzę to, widzę to! Ostatnim kluczem jest wisiorek Discorda, który dostał od Tireka. Twilight się poddaje. Masz ostatni klucz! IDŹ PO BOMBĘ ATOMOWĄ CZY CO TAM JEST W TYM PUDEŁKU.
A no i jeszcze. Hardkorowy Koksu ma teraz wysokość dwóch megazordów. Nie wiem ile dokładnie mierzy megazord więc nie powiem dokładnie.
Megazordowy Koksu niszczy wszystko jak leci swoim miotaczem ognio-lasera. Mane Six otwierajcie szybciej tą jebaną skrzynkę.
![]() |
| GO, GO POWER RANGERS! |
![]() |
| Co za chory umysł to stworzył to ja nie wiem. |
Tęczowi Power Rangersi napierdalają jeszcze potężniejszą tęczą zagłady niż poprzednio. TĘCZA = ŚMIERĆ. Zapamiętajcie to moi drodzy.
Wszyscy odzyskali swoje Cutie Marki, magię, latanie i siły witalne! Yay.
CO.KURWA CO. LATAJĄCA SKRZYNECZKA PO MOCACH POWER RANGERSÓW WLECIAŁA W ZIEMIĘ I ZAMIENIŁA SIĘ W DRZEWO-ZAMEK. PIEPRZONA KOMERCJA HASBRO. No dobra w sumie nie jest aż tak zły.
No i ładna pioseneczka na zakończenie.
Twilight została księżniczką przyjaźni. Skrzyneczka zamieniła się w zamek. RIP STARA BIBLIOTEKA.
Napisałbym coś jeszcze,że to było epickie i w ogóle ale zaraz mi mózg wybuchnie od tej tęczy.
Lecz nie martwcie się everypony... to jeszcze nie koniec!
środa, 7 maja 2014
Odcinek 89 Hunger Games
Jest już blisko. Bardzo ale to bardzo blisko. Przedostatni odcinek sezonu. Cholera, jest już praktycznie koniec czwartego sezonu a liczba odcinków nie przekroczyła jeszcze magicznej trzycyfrowej liczby...
A już w dzisiejszym odcinku... sławne i opiewane przez wiele poprzednich odcinków Gry Equestriańskie! Czyli taka paraolimpiada dla kucyków. Nah. To taka kopiuj-wklejka z pierwszego sezonu, gdzie przez parę odcinków Mane Six przygotowywała się do "Wielkiej Gali". Oczywiście w pierwszym sezonie wszystko to było lepsze. No i oczywiście Gala była zakończeniem sezonu, a to będzie dopiero przedostatni odcinek.
A no i jeszcze coś ciekawego. Powrót do Crystal Empire! Powrót Kredensu! Viva la Crystal Empire! A no i jeszcze powrót sportowej Fluttershy i Tego Bardzo Napakowanego Kucyka Którego Imienia Nie Pamiętam (TBNKKINP).
NIE WIERZĘ. Rainbow Dash poszła po rozum do głowy i zrozumiała, że z jej super sztafetowym składem nie mają szans z Wonderbolts. Podoba mi się w końcu realizm a nie, że profesjonalna drużyna sztafetowa przegrywa z jakimiś prowincjuszami.
Spike stał się miejscowym bohaterem, dzięki akcji z .... trzeciego sezonu? No po prostu dzięki "uratowaniu Kryształowego Imperium" przed złym Sombrą (CRYSTALLLSS).
Spike speszony otaczającymi go miliardami osób nie może przezwyciężyć tremy i nie potrafi zapalić ognia olimpijskiego. Haha! Głupi smok, dobrze mu tak.
Ja pierdole nie wytrzymam. Lodowa strzała trafiła w chmurę nad stadionem. Jak wiemy chmury to głównie woda, więc pod wpływem magii lodowej strzały cała się zamroziła i stała się wielką lodową bryłą spadającą na trybuny. Przekomiczne. Czyżby Spike się w końcu ogarnął i spopieli tą morderczą chmurę?
Ciekawy morał i fajerwerki na zakończenie? Lubię to! Jak zwykle brakowało w tym odcinku piosenki.
A już w dzisiejszym odcinku... sławne i opiewane przez wiele poprzednich odcinków Gry Equestriańskie! Czyli taka paraolimpiada dla kucyków. Nah. To taka kopiuj-wklejka z pierwszego sezonu, gdzie przez parę odcinków Mane Six przygotowywała się do "Wielkiej Gali". Oczywiście w pierwszym sezonie wszystko to było lepsze. No i oczywiście Gala była zakończeniem sezonu, a to będzie dopiero przedostatni odcinek.
A no i jeszcze coś ciekawego. Powrót do Crystal Empire! Powrót Kredensu! Viva la Crystal Empire! A no i jeszcze powrót sportowej Fluttershy i Tego Bardzo Napakowanego Kucyka Którego Imienia Nie Pamiętam (TBNKKINP).
NIE WIERZĘ. Rainbow Dash poszła po rozum do głowy i zrozumiała, że z jej super sztafetowym składem nie mają szans z Wonderbolts. Podoba mi się w końcu realizm a nie, że profesjonalna drużyna sztafetowa przegrywa z jakimiś prowincjuszami.
Spike stał się miejscowym bohaterem, dzięki akcji z .... trzeciego sezonu? No po prostu dzięki "uratowaniu Kryształowego Imperium" przed złym Sombrą (CRYSTALLLSS).
![]() |
| Prawie jak narodowy. |
![]() |
| Burżuazyjne miejsca dla VIPów (Very Important Pony) |
-Equestria, we have a problem! -Chyba nawet nie muszę mówić z czego to jest. Chjuston...
Twilight ratuje idiotę w opresji i podpala niewidzialnym fireballem ogień. Yay. Wszyscy zadowoleni. Let the game begins!
O boże TAK! MLP stało się naprawdę realistyczne! Rzucają zaklęcie dezaktywujące magię dla jednorożców na trybunach! Tak, tak autorzy fanficków, wasze pierścienie antymagiczne na rogi odejdą w fickach do lamusa na rzecz poręcznego zaklęcia.
NIEEE. Popierdolony smok powraca w nowej odsłonie debilizmu. Będzie śpiewać hymn Cloudsdale. Nie ma szansy żeby to wyszło. Improwizacja zawsze spoko...
ZAWODY LODOWEGO ŁUCZNICTWA. W końcu dowiem się jak kucyki naciągają cięciwę i umieszczają na niej strzałę.
![]() |
| A więc to tak... |
Kolejny ciekawy smaczek. Nikt nie może zatrzymać tego magią bo ją wyłączyli. Spadająca góra lodu 1 - Equestria 0.
Tak jak mówiłem. Spike z zwinnością ninja skakał po pegazach i zfireballował zagrożenie na popiół deszcz.
Wait. Znalazłem coś dziwnego, wyrwanego z kontekstu.
![]() |
| PSZYPADEK? NIE SONDZE. |
sobota, 3 maja 2014
Odcinek 88 Manifestacja Inspiracji
Mam dzisiaj dobre przeczucia co do nowego odcinka. "Manifestacja inspiracji". A kto jest najbardziej zainspirowanym kucykiem w Mane Six? Oczywiście, że Rarcia. Oczekuję dzisiaj odcinka o Rarity! Nie będzie żadnego jebanego CMC, problemów z osobowością Twilight czy jakichś pojebanych latających owado-kuców.
W Ponyville organizowany jest jarmark. Może by mnie to zdziwiło gdyby nie fakt, że tam co odcinek robią imprezę/jarmark/balangę/urodziny/whatever. Pinkie Pie jest na kofeinowym odpale i odpierdala po całym wiosce. Czyli jak zwykle tylko że bardziej.
Rarity organizuje jakieś tam stroje i złoty wóz (burżuazja się wozi) na teatrzyk kukiełkowy. Wszystko byłoby wspaniale gdyby nie nagle.... ten upośledzony psychicznie smok prześladujący naszą wspaniałą krawcową. DLACZEGO? DLACZEGO WŁAŚNIE ON? Dlaczego to do cholery musi być odcinek o Sparity? Dlaczego Spike nie odpuści sobie Rarci? Nikt go nie lubi, a już na pewno nie postać tak wspaniała i stylowa jak Rarity.
Biały jednorożec stylu pierwszy raz zjebał swoją robotę. Forma przerosła treść, a dokładniej wóz-teatr kukiełkowy jest niepraktyczny, a wręcz bezużyteczny w spełnianiu swojej roli. Oh god. Płacząca Rarity to chyba najgorsza rzecz, która może być w MLP. Królowa Dramatu powraca.
Spike próbuje być użyteczny i szuka w Zamku Dwóch Sióstr (zajebista ta lokacja, podoba mi się)... książki? W jaki sposób książka miałaby pomóc na problemy rozpieszczonej, jedzącej nałogowo lody krawcowej w pseudo-depresji?
Farciarski smok znalazł tajemne przejście do znalezienia super-książki, o której nic nie wiemy ale wygląda na bardzo, bardzo cenną.
Oświecona magia zielonej książki czarów pomogła wyjść z doła Rarci i "odkupić jej grzechy". No dobra a więc co jest z nią nie tak? Zacznie zamieniać wszystko według jej woli? Zniszczy cały ten pojebany jarmark? No nic, zaraz się pewnie tego dowiemy, bo wątpię aby ta moc została jej na zawsze.
Zgadłem. Rarity oszalała i zamienia ludziom rzeczy w bezużyteczne dzieła sztuki. Bardzo stylowy zły charakter!
Rarity odpierdala tak bardzo, że aż ktoś się połapał, iż coś jest nie tak. Ktoś, a właściwie Twilght szuka "podejrzanego kucyka", który jest sprawcą tych wypadków.
W Ponyville organizowany jest jarmark. Może by mnie to zdziwiło gdyby nie fakt, że tam co odcinek robią imprezę/jarmark/balangę/urodziny/whatever. Pinkie Pie jest na kofeinowym odpale i odpierdala po całym wiosce. Czyli jak zwykle tylko że bardziej.
Rarity organizuje jakieś tam stroje i złoty wóz (burżuazja się wozi) na teatrzyk kukiełkowy. Wszystko byłoby wspaniale gdyby nie nagle.... ten upośledzony psychicznie smok prześladujący naszą wspaniałą krawcową. DLACZEGO? DLACZEGO WŁAŚNIE ON? Dlaczego to do cholery musi być odcinek o Sparity? Dlaczego Spike nie odpuści sobie Rarci? Nikt go nie lubi, a już na pewno nie postać tak wspaniała i stylowa jak Rarity.
Biały jednorożec stylu pierwszy raz zjebał swoją robotę. Forma przerosła treść, a dokładniej wóz-teatr kukiełkowy jest niepraktyczny, a wręcz bezużyteczny w spełnianiu swojej roli. Oh god. Płacząca Rarity to chyba najgorsza rzecz, która może być w MLP. Królowa Dramatu powraca.
Spike próbuje być użyteczny i szuka w Zamku Dwóch Sióstr (zajebista ta lokacja, podoba mi się)... książki? W jaki sposób książka miałaby pomóc na problemy rozpieszczonej, jedzącej nałogowo lody krawcowej w pseudo-depresji?
![]() |
| Necronomicon! |
Rarity używa podejrzanego zaklęcia z podejrzanej książki podejrzanego smoka Spike. Na 90% stanie się bezmózgim zombie albo mumią, pragnącą wziąć odwet na tych którzy zamknęli go w schowanej książce w opuszczonym, zrujnowanym zamku pośrodku najniebezpieczniejszego lasu w Equestrii.
Rarcia ma uber-moc zamieniania wszystkiego w coś ładniejszego za pomocą zielonej magii. I w zielonym jej nie do twarzy.
![]() |
| Czy te oczy mogą kłamać? |
![]() |
| Zaćpana Rarcia zawsze spoko. |
![]() |
| Mój sssskarb..... |
Spike robi samobójczą misję ukradnięcia książki czarów Rarity. O dziwo się udaje. Problem tkwi w tym, że Rarcia już jej nie potrzebuje. Wchłonęła tą magią czy co?
Spike magicznie przełamuje zaklęcie. Luna, Cadance i Twilight bawią się w usuwanie czarnej magii. A Celestia siedziała na tyłku i obserwowała służbę sprzątającą. Wszystko wróciło do normy, chwała Celestii, jupi.
Morał na dziś: warto być szczerym. Jesteście idiotami, nie mającymi życia, oglądajacymi małe kucyki dla sześcioletnich dziewczynek. No co? Szczerość to podstawa!
niedziela, 27 kwietnia 2014
Odcinek 87 Trade Ya!
Yay, znowu ominąłem dwa odcinki. Jestem takim złym człowiekiem. No nic, czas się wziąć do roboty i robić poważne (poważne - haha) recenzje.
Powrót Mane Six do uber tęczowego miasta Rainbow Fall. Jak ja kocham te tęczowe wodospady. Tak bardzo pasują one do uniwersum MLP. Celem podróży naszych głównych bohaterek jest podejrzana wiejska giełda na której musi uczestniczyć któraś z księżniczek. A tym razem padło na Tłajlikorna. Bycie na giełdzie - obowiązki księżniczek takie trudne wow.
Thęczowe Wodospady zorganizowały powitalne party dla Twilight. Czyżby nowy odcinek pokaże nam jak naszemu małemu nerdowi odbije od sławy jej poddanych? Czy skromny jednorożec z podejrzanej różowej wioski da sobie radę z takim uwielbieniem i pozostanie sobą? Czy znowu się myliłem a za kilka sekund zostanie wprowadzony nowy wątek totalnie obalający moją teorię? Być może.
Tak jak myślałem. Uwielbienie tłumów. Hajs i sława. I Twilight spieprzająca gdzie popadnie. NIE OPIERAJ SIĘ POZWÓL PONIEŚĆ SIĘ SŁAWIE I CHWALE TWOJEGO TYTUŁU.
Rainbow Dash została wrobiona w zdobycie dwugłowego psa Ortrosa w zamian za jakąś shitową książkę. Wyczuwam, że do tego przyda się zaklinaczka psów aka Fluttershy!
Co się dzieje? Wysyp bardzo ciekawych i oryginalnych OCków w My Little Pony? Byle tak dalej!
Powrót Mane Six do uber tęczowego miasta Rainbow Fall. Jak ja kocham te tęczowe wodospady. Tak bardzo pasują one do uniwersum MLP. Celem podróży naszych głównych bohaterek jest podejrzana wiejska giełda na której musi uczestniczyć któraś z księżniczek. A tym razem padło na Tłajlikorna. Bycie na giełdzie - obowiązki księżniczek takie trudne wow.
Thęczowe Wodospady zorganizowały powitalne party dla Twilight. Czyżby nowy odcinek pokaże nam jak naszemu małemu nerdowi odbije od sławy jej poddanych? Czy skromny jednorożec z podejrzanej różowej wioski da sobie radę z takim uwielbieniem i pozostanie sobą? Czy znowu się myliłem a za kilka sekund zostanie wprowadzony nowy wątek totalnie obalający moją teorię? Być może.
![]() |
| Zabiję cię. Kurwa czaisz? |
Tak jak myślałem. Uwielbienie tłumów. Hajs i sława. I Twilight spieprzająca gdzie popadnie. NIE OPIERAJ SIĘ POZWÓL PONIEŚĆ SIĘ SŁAWIE I CHWALE TWOJEGO TYTUŁU.
Oho. Jednak nasz fioletowy pegazorożec nie ma być tylko ładną buzią ale ma na prawdę jakieś zadanie. Rozstrzyganie czy "wymiany" na giełdzie są uczciwe. Widzę, że część Equestrii cofnęła się do czasów starożytnych i kuce zapomniały co to są pieniądze. Da fuq już widzę te wymiany typu: kapelusz za kilogram bananów albo drewniane wiadro za pomidora.
Z serii "Wątki Poboczne": psycho fanka Indiany Jonesa Rainbow Dash ma zamiar sprzedać cały swój dobytek za pierwszy numer książki oraz Spike-nerd chce sprzedać pakowane próżniowo komiksy.
Rarity i Applejack chcą zsumować swoje zapasy śmieci żeby kupić coś mega epickiego, jeśli takowe coś wpadnie któreś w oczy. Za 5-6 minut obie znajdą coś takiego i będą się kłócić co kupić. Bez sensu.
O Boże, mutanty i psycho barbarzyńca z tatuażami w MLP.
![]() |
| Nie to żeby coś ale ten OC-ek wygląda prze-epicko. |
Wracając do wątku Applejack i Rarci - oczywiście, że miałem rację. Applejack chce wymienić cały dobytek swój i ciężko pracującej krawcowej za starą zardzewiałą formę do ciasta które piecze ciasto o 5 sekund szybciej (oh god 5 sekund tyle wygrać).
Rarity natomiast znalazła przepiękną brożkę wysadzaną jakimiś tam kamieniami szlachetnymi. Kolorowa wyjątkowa brożka z kamieniami szlachetnymi vs zardzewiała forma do ciasta? Chyba nawet nie muszę odpowiadać.
![]() |
| Ten OC jest naprawdę epicki. |
![]() |
| Ciekawy kolorystycznie OC na wózku inwalidzkim? MLP STAŁO SIĘ ORYGINALNE! |
Ahh jak ja kocham Dailymotion. Zatrzymało 15 sekundową reklamę aby wyświetlić 48 sekundową reklamę. Fajnie.
Nie no chyba nie uwierzę. Randomowy kryształowy kucyk w Equestrii! Myślałem, że twórcy zabijają każdego który przejdzie przez granice Kryształowego Imperium.
Kolejny kryształowy kuc! OFICJALNIE OGŁASZAM TEN ODCINEK WYSYPEM OCEKÓW TEGO SEZONU.
![]() |
| Mmmm CRYSTALS! |
Rainbow Dash sprzedała Fluttershy za książkę. W sumie to można się było tego spodziewać. Sprzedać przyjaciółkę - element lojalności tak bardzo.
Dobra koniec. Dzisiejszy odcinek nauczył nas, że handel niewolnikami jest zły. Nie no nic nie zapamiętałem bo było zbyt dużo epickich OCków.
czwartek, 17 kwietnia 2014
Odcinek 86 TESTU TESTU RAZ DWA TRZY
Chwała Neptunowi i serialowi The Littlest Pet Shop czy jak mu tam. Dzięki końcowi sezonu tej popierdolonej bajki dla dzieci nie było jednego odcinka innej popierdolonej bajki dla dzieci a co za tym idzie mam więcej czasu na recenzję! Nie to, żebym się cieszył, że nie było kolejnego odcinka MLP ale w końcu! W końcu z radością i uśmiechem na ustach mogę stwierdzić: Tak, mam zrecenzowany NAJNOWSZY odcinek MLP jeszcze przed wydaniem kolejnego!
I jeszcze z serii ogłoszeń parafialnych: posty robią się coraz to krótsze, a to jest niedopuszczalne! Mam zamiar dzisiaj przełamać złą passę, brak weny na hejty i dać dobrą recenzję oraz zrozumieć przekaz edukacyjno-wychowawczy dzisiejszego odcinka sprzed tygodnia.
Twilight wkurwia się na Rainbow bo ta przeszkadza jej w tworzeniu zaklęcia masowej zagłady. Rainbow jako najszybszy obiekt w całej znanej Equestrii musi uczyć się do sprawdzianu z wiedzy o Cyrkowych Zjebach Wonderbolts aby się do nich dostać. Kpina do potęgi. Rainbow powinna być tam kapitanem a jak nie to powinna wyśmiać tą śmieszną drużynę pseudo-artystyczną.
Twilight zmusza Rainbow do uczenia się do testu bo ma kompleksy. O, i nawet używa teleportacji! Brawo dla twórców! Te pękające bańki jako teleportacja wyglądają naprawdę nieźle.
Twilight uczy jak się uczyć!
Twilight wykłada bardzo ważny wykład (tak wiem masło maślane, krzesło krzesłowe, wodnista woda) na temat historii Wonderbolts która rozkminia nam trochę historię samej Equestrii. Rainbow tańczy z Owlowciousem i Spikiem. Wątpię, żeby jakoś udało się ją nakłonić do nauki. Chyba, że zagrożą jej wyjebaniem z potencjalnych szeregów rezerwy Łonderbols (to brzmi tak smutno i niegodnie jak dla Rainbow).
Sztuka okazuje się totalną porażką. Latające żółwie porywające króliko-Celestię, spadający księżyc, psy z rogami to wszystko się nie trzyma kupy. Fluttershy jest chyba jeszcze gorsza od Twilgiht.
Nie mam pojęcia o czym ona śpiewa. Czyli dokładnie jak w rapie! Rapowana historia Wonderboltsów na szczyt listy sprzedaży. Platynową płytę zdobyłaby bez problemu!
Nareszcie. Nareszcie Rarcia ubrała coś pod kolor grzywy, co nie wygląda idiotycznie. To jest genialne.
I jeszcze z serii ogłoszeń parafialnych: posty robią się coraz to krótsze, a to jest niedopuszczalne! Mam zamiar dzisiaj przełamać złą passę, brak weny na hejty i dać dobrą recenzję oraz zrozumieć przekaz edukacyjno-wychowawczy dzisiejszego odcinka sprzed tygodnia.
Twilight wkurwia się na Rainbow bo ta przeszkadza jej w tworzeniu zaklęcia masowej zagłady. Rainbow jako najszybszy obiekt w całej znanej Equestrii musi uczyć się do sprawdzianu z wiedzy o Cyrkowych Zjebach Wonderbolts aby się do nich dostać. Kpina do potęgi. Rainbow powinna być tam kapitanem a jak nie to powinna wyśmiać tą śmieszną drużynę pseudo-artystyczną.
![]() |
| "I don't give a fuck" |
![]() |
| A na matematyce wyglądam tak! |
KROK PIERWSZY: CZYTANIE I PODKREŚLANIE (czytaj: przeczytaj książkę siedemnaście razy następnie podkreśl cały tekst markerem).
![]() |
| A nie mówiłem? |
![]() |
| Rainbow prekursorem nowego nurtu w sztuce equestriańskiej - gryzmolizm! |
PUF PUF PUF. Twilight napierdala teleportacją jak podygana, co mnie bardzo cieszy bo wygląda to coraz bardziej epicko. Rainbow zostaje zmuszona do pisania kartkówki (o zgrozo!). Nasza tęczowa przyjaciółka jest totalnie do bani (któż się tego spodziewał?). Zdaje sobie sprawę, że musi się naprawdę przygotować do tegoż testu. Twilight pufa się w te i we wte.
Nauczycielka i uczennica zaczynają się kłócić. I NAGLE emm. znaczy... jeśli można.... pojawia się... emm.. Fluttershy. Żółta zoofilka wielbicielka zwierząt próbuje pogodzić ze sobą obie strony konfliktu.
Fluttershy zabiera wyimaginowaną przeze mnie pałeczkę nauczania od Twilight i robi edukacyjny występ teatralny.
![]() |
| Luna i Celestia potrzebują snickersa bo chyba zaczynają gwiazdorzyć. |
Pinkie Pie na ratunek! Tak, na pewno ona będzie super nauczycielką. Jeden półgłówek uczący drugiego. To ma przyszłość. Kto będzie następny? Rolnik albo krawcowa? Bez sensu. No ale dobra zobaczmy co wymyśli nasza różowa wariatka.
Pokaz muzyczny najlepszym sposobem na naukę wiedzy z historii? Nie sądzę. Ale może być ciekawa piosenka z tego.
PINKIE BEAT BOXUJE PRZY AKOMPANIAMENCIE DJ PONY CZYLI VINYL SCRATCH. Kocham ten odcinek. I jeszcze rapowy układ taneczny.
![]() |
| #SWAG |
Krawcowa na pomoc. Oczywiście w najbardziej epickim stroju jaki mógłbym sobie wyobrazić!
![]() |
| BITCH PLEASE I'M FABOLUOUS! |
Dobra chyba już nawet wiem co wymyśliła Rarity. Historyczny pokaz mody? Pewnie tak.
Yay zgadłem. Pokaz mody jest do bani. Oczywiście wykluczając Rarity, która wygląda w swym stroju bajecznie.
No i czas na rolnika. Jakież to zadziwiające sposoby na naukę pokaże nam Applejack? Pewnie coś idiotycznego. Na pewno coś idiotycznego. Nie. Nic nie pokaże. Jak zwykle Applejack nie ma nic ciekawego do zaoferowania czy to innej Mane Six czy to widzowi. Głupi kucyk tła.
-Pinkie przestań rapować! To na pewno nie pomoże Rainbow. - nigdy nie sądziłem, że w serialu padną takie słowa.
Rainbow Dash jest na skraju załamania nerwowego. Olewa wszystko i ucieka przed swoimi problemami z testem. Nie łatwiej byłoby zrobić sobie ściągę?
Rainbow potrafi ogarniać miliard rzeczy podczas latania. Kojarzycie ludzi, którzy jadą samochodem, rozmawiają przez telefon i robią jeszcze pierdyliard innych rzeczy i wszystko im się udaje dzięki nadzwyczajnej podzielności uwagi? To Rainbow ma tak samo tylko, że bardziej.
Twilight na pomoc! Znowu. Tylko teraz naprawdę pomoże nie tak jak wcześniej.
-Więc... Jak leci?
-A nic. Tylko moje marzenia jutro legną w gruzach. - I''m Twilight. I'm helping.
Twilgiht popierdoloną metodą uczenia się poprzez lot nauczyła w końcu czegoś Rainbow.
Czego nauczyła się Rainbow? Nowej metody nauki poprzez latanie. Ale nie to jest ważne w dzisiejszym ubiegłotygodniowym odcinku. O wiele ważniejsze jest to czego nauczyła się Twilight. Jedna metoda nauki nigdy nie jest lepsza od drugiej, bo każdy z nas jest indywidualny i wyjątkowy.
Dobra dość tego sentymentalnego pierdolenia. DAJCIE MI MOJE UBER TĘCZOWE MANE SIX.
piątek, 11 kwietnia 2014
Odcinek 85 SKOK WIARY
A już w dzisiejszym odcinku: Mane Six staje po stronie Assasynów i zacznie odwieczną walkę z Templariuszami! Nasze ulubione kucyki nauczą się jak biegać po dachach i podcinać ludziom kucom tętnice. Kulminacją assasyńskiego treningu będzie tradycyjny "Skok wiary" czyli spierdolenie się ze stratosfery do małego wozu z sianem. Seems logic.
A teraz już na serio. Applejack, MacRoyal i reszta tej upiornej rodziny taplają się w jeziorku/stawku/kurwa zbiorniku wodnym. Babcia Granny czy jak jej tam ma retrospekcję jak rozpierdoliła się z szóstego piętra o wodę. Nie wierzę w MLP istnieje coś takiego jak napięcie powierzchniowe? Szacun. W każdym razie boi się bardzo bardzo wody. Wodofobia.
"Uważaj na wodę. Ona cię zniszczy. Ona jest zua." - Bumbum4
Niech zgadnę: to będzie odcinek o przezwyciężaniu irracjonalnych lęków? O dziwo to może być całkiem ciekawe.
Podejrzany cyrk przyjechał do Ponyville. Nie. Nie,nie,nie,nie to nie może być prawda. ONI WRÓCILI.
Stare podania i legendy mówiły o ich powrocie. Lecz nikt nie chciał wierzyć. Nikt, aż było za późno, żeby to powstrzymać...
A teraz już na serio. Applejack, MacRoyal i reszta tej upiornej rodziny taplają się w jeziorku/stawku/kurwa zbiorniku wodnym. Babcia Granny czy jak jej tam ma retrospekcję jak rozpierdoliła się z szóstego piętra o wodę. Nie wierzę w MLP istnieje coś takiego jak napięcie powierzchniowe? Szacun. W każdym razie boi się bardzo bardzo wody. Wodofobia.
"Uważaj na wodę. Ona cię zniszczy. Ona jest zua." - Bumbum4
Niech zgadnę: to będzie odcinek o przezwyciężaniu irracjonalnych lęków? O dziwo to może być całkiem ciekawe.
Podejrzany cyrk przyjechał do Ponyville. Nie. Nie,nie,nie,nie to nie może być prawda. ONI WRÓCILI.
![]() |
| ONI. |
FLIMFLAM BROTHERS SIEJĄ ZNISZCZENIE I CHAOS SWOJĄ CYGAŃSKĄ MAGIĄ W PONYVILLE. ZNOWU. Oczywiście z piosenką na ustach i podejrzanym produktem który próbują wcisnąć głupiemu tłumowi! Co dzisiaj mają? Cudowny toniko-lek na wszystkie fucking dolegliwości. Gdzie tkwi haczyk, że tonik ten zrasta nam złamane kości? Magia leczenia? Kij wie. I dlaczego prezentują go w cyrku?
Nieważne. Ten odcinek prezentuje bardzo ważne zjawisko w naszej współczesnej kulturze. Stara banda emerytów daje się omotać miliardom akwizytorów aby kupić najbardziej durne i niepotrzebne produkty w PRC (People's Republic of China).
O dziwo tonik naprawdę działa. Wait, myliłem się? Oczywiście, że nie! To na pewno zastosowanie efektu Placebo dzięki czemu wszyscy myślą, że lekarstwo działa. Jak z Oscilococinum.
Applejack próbuje zniszczyć FlimFlam Brother's Company przez odkrycie ich niecnego procederu. Oczywiście, że nie mają dowodów na to ani nic.
NIEE! Applejack się poddaje. Koniec odcinka. A nie. Jeszcze 10 minut. Shieet.
Applejack. Element uczciwości. Został chamsko wkopany w kampanię reklamową nowego lekarstwa. APPLEJACK APPROVED!
Babcia Granny i Apple Bloom wygrywają miszczostwa w pływaniu, jakiś tam puchar, hajs i sławę. Następnie próbuje popełnić samobójstwo skacząc z szóstego piętra do szklanki wody. To nie jest głupota. To jest niechęć do życia i chęć skończenia z nim.
![]() |
| Doctor Whooves, Lyra i Zbigniew Wodecki w żyri zawodów pływackich. |
Applejack ratuje Granny Smith. Kłamstwo wychodzi na wierch. Placebo to zło. A no i jeszcze ONI. ONI zniknęli. Znowu.
Kolejny klucz do uber tęczowatości zdobyty!
sobota, 5 kwietnia 2014
Odcinek 84 "Coś po angielsku czego nie wiem jak przetłumaczyć"
"For Whom the Swieete Bell toils" - co to kurwa za nazwa odcinka? Dlaczego moje umiejętności gramatyczne z angielskiego są na takim niskim poziomie? Tego się nie dowiemy. Ale można byłoby przetłumaczyć to na "Dla tego, dla którego męczy się Swettie". Oczywiście, że źle to przetłumaczyłem ale tak mi się podoba i jest dobrze. Polecam też bardzo tłumaczenie Googla: "dla których trudów kochanie Belle".
Dobra koniec tej lingwistycznej rozkminy. Co zastanie nas w dzisiejszym odcinku który leciał tydzień temu? Jestem prawie pewien, że to odcinek o Sweetie Bell (Thank you Captain Obvious!). Oczywiście mi się nie podoba, bo nie lubię tej postaci. Cholerne CMC...
Rarity robi stroje dla podejrzanej grupy tancerek erotycznych, a jej siostra jej w tym pomaga. Kurwa znowu Rarity musi ratować ten odcinek, bo już zalatuje nudą. Rarity zawali super ważne zlecenie roku aby naprawićniespełnione marzenia jakieś chujowe stroje CMC. Czego teraz nauczy nas MLP? Czy zawalić karierę czy stracić szacunek naszych bliskich?
Rarcia zdążyła na czas z kostiumami. CMC odpierdalafuszerkę sztukę. Pierdolenie o szopenie. Jakaś parodia Szekspira. Wow. Jakież to oryginalne.
Rarity zabrała Mane Six do niewolniczej pracy przy strojach przez co nie obejrzały zjebanej sztuki CMC. Trolololo! Rarcia daje i odbiera - CMC się w piekle poniewiera! Nikomu nie podobała się sztuka tylko kostiumy! ŻRYJ GRUZ CMC I ZNIKNIJ W CIENIU WSPANIAŁOŚCI ELEMENTU SZCZODROŚCI.
Kłótnia. Kłótnia. Kłótnia. Sweetie Bell się wkurwia. Rarity zaczyna nadużywać stwierdzenia "Creme de la creme".
Brawo Sweetie Bell. Właśnie trafiłaś na moją czarną listę postaci które powinny zginąć jak najszybciej a najlepiej w następnym odcinku. Popierdolona mała jednorożec sabotuje pracę Rarci w akcie zemsty za to, że jest wspaniała a ona nie. ZGIŃ PRZEPADNIJ PIEKIELNY POMIOCIE.
Alabastrowy jednorożec ma popierdolone koszmary o rozdaniu Oscarów. LUNA NA RATUNEK *nuci muzyczkę z Indiany Jonesa* TA TA TA TA DA DA DA TA TA TA TA DA DA DA DA DA TADADA DAAA TADAAAA TADA TADA TADA TADAAAAA!
Swettie Bell i Jaśnie Oświecona Księżniczka Nocy przemierzają odmęty kucowatego umysły popierdolonego źrebaka pod postacią duchów. Emm chyba gdzieś już to widziałem?
Sweetie się budzi i biegnie z misją de-sabotażową do Canterlotu. Wow. Ale i tak nie skreślę cię z mojej listy.
Swettie Belle naprawiła swój błąd przy okazji popełniając kolejny. Zamiast ładnie naprawić piękny kapelusz i zostawić go w spokoju zamieniła wprost epickie oko w wydzierganego przez przedszkolaka delfina. Wow. Dobijcie mnie. Luna dlaczego ty się na to zgodziłaś , co w ciebie wstąpiło?
Dobra koniec tej lingwistycznej rozkminy. Co zastanie nas w dzisiejszym odcinku który leciał tydzień temu? Jestem prawie pewien, że to odcinek o Sweetie Bell (Thank you Captain Obvious!). Oczywiście mi się nie podoba, bo nie lubię tej postaci. Cholerne CMC...
Rarity robi stroje dla podejrzanej grupy tancerek erotycznych, a jej siostra jej w tym pomaga. Kurwa znowu Rarity musi ratować ten odcinek, bo już zalatuje nudą. Rarity zawali super ważne zlecenie roku aby naprawić
Rarcia zdążyła na czas z kostiumami. CMC odpierdala
Rarity zabrała Mane Six do niewolniczej pracy przy strojach przez co nie obejrzały zjebanej sztuki CMC. Trolololo! Rarcia daje i odbiera - CMC się w piekle poniewiera! Nikomu nie podobała się sztuka tylko kostiumy! ŻRYJ GRUZ CMC I ZNIKNIJ W CIENIU WSPANIAŁOŚCI ELEMENTU SZCZODROŚCI.
Kłótnia. Kłótnia. Kłótnia. Sweetie Bell się wkurwia. Rarity zaczyna nadużywać stwierdzenia "Creme de la creme".
Brawo Sweetie Bell. Właśnie trafiłaś na moją czarną listę postaci które powinny zginąć jak najszybciej a najlepiej w następnym odcinku. Popierdolona mała jednorożec sabotuje pracę Rarci w akcie zemsty za to, że jest wspaniała a ona nie. ZGIŃ PRZEPADNIJ PIEKIELNY POMIOCIE.
Alabastrowy jednorożec ma popierdolone koszmary o rozdaniu Oscarów. LUNA NA RATUNEK *nuci muzyczkę z Indiany Jonesa* TA TA TA TA DA DA DA TA TA TA TA DA DA DA DA DA TADADA DAAA TADAAAA TADA TADA TADA TADAAAAA!
![]() |
| I'm sexy and I know it! |
![]() |
| Luna i Sweetie w odwróconych kolorach. O dziwo to nie ja grzebałem w paincie tylko twórcy. Wait ale coś jest nie tak... |
Luna i to coś biegają po drodze z gwiazd w kosmosie. Dobry stuff.
![]() |
| Wiedziałem! Oryginalne kolory też są popieprzone. |
![]() |
| MISTRZ PAINTA KONTRATAKUJE |
Oficjalnie stwierdzam, że duża ilość Rarity i Luny uratowały ten odcinek przed spartaczeniem go przez CMC. Good job Luna!
niedziela, 30 marca 2014
Odcinek 83 Maud Pie
W dzisiejszym odcinku..... cała uwaga zostanie poświęcona jakieś nowej OC? Przynajmniej tytuł może wprowadzać w taki błąd. Hip, hip hura, że to nie odcinek o CMC!
Pinkie wzywa swoich dilerów (Mane Six) do swojego kokainowego laboratorium. Już niedługo na rynek zostanie wprowadzony nowy towar, a nasze główne bohaterki staną się miliarderkami. Dobra, żartuję. Koniec pierdolenia o bzdurach. Co Pinkie mogłaby chcieć od Mane Six zajebiście wcześnie rano nosząc czapkę kucharską oraz gogle ochronne? Może jakieś nowe babeczki? Nieee to nie ma sensu.
Ahh nowym OC okazała się siostra Pinkie, a samej różowej wariatce odpierdala z przygotowaniami na jej wizytę. Typowe.
W dzisiejszym odcinku dowiedzieliśmy się o super tajnym przepisie na słodkie kamyczki (co to do cholery jest?) i że robi się je z kamieni (Drodzy wegetarianie, rośliny też mają uczucia! Wpieprzajcie kamienie!)
Maud Pie. Szaro-fioletowy kucyk poruszający się z prędkością żółwia. Wygląda nudno i spokojnie. Zbyt spokojnie. Rodzina Pinkie Pie? Nie sądzę. Może adoptowana? Dodatkowo zajmuje się geologią i lubi kamienie. Kto ich nie lubi?
Pinkie wzywa swoich dilerów (Mane Six) do swojego kokainowego laboratorium. Już niedługo na rynek zostanie wprowadzony nowy towar, a nasze główne bohaterki staną się miliarderkami. Dobra, żartuję. Koniec pierdolenia o bzdurach. Co Pinkie mogłaby chcieć od Mane Six zajebiście wcześnie rano nosząc czapkę kucharską oraz gogle ochronne? Może jakieś nowe babeczki? Nieee to nie ma sensu.
Ahh nowym OC okazała się siostra Pinkie, a samej różowej wariatce odpierdala z przygotowaniami na jej wizytę. Typowe.
![]() |
| Awwwwww. |
A tak schodząc z tematu podejrzanych przekąsek... Pinkie wygląda przesłodko w tych okularach, goglach, whatever.
![]() |
| To wygląda... idiotycznie. |
"-A co mówi twoja kreacja?
-Ona nie mówi. To sukienka."
Ja pierdolę. Kocham tego poniacza. Szczera do bólu, nudna i bez polotu - czyżby ktoś się na mnie wzorował?
Jakiego zwierzaka może mieć ten socjopatyczny kucyk? Oczywiście, że kamień! What the hell. Kamień o imieniu Boulder (z angielskiego-głaz).
Pinkamena Diana Pie wróciła w nieco mniej przygnębiającej wersji. Super depresja bo przyjaciółki nie zaprzyjaźniły się z jej siostrą wielkie mi halo. To chyba jeszcze nie powód żeby przywoływać swoje mroczne alter ego.
Wszyscy wymieniają się fajką naszyjnikami przyjaźni. Wow tak słodko, wow tyle wygrać, wow ten odcinek nie był wcale taki zły, a ja po prostu nie wiem co mógłbym więcej o nim napisać. Był... zadziwiająco dobry. A może to po prostu dzięki temu, że to nie był odcinek CMC? No nic. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zobaczymy Maud Pie!
Ekstremalne zabawy w szukanie kamienia! What the hell x2. Ta postać to chyba czyste przeciwieństwo Pinkie Pie. Jest przyjebana po całości a nie jak ten różowy ADHDowiec.
Mane Six speszyła tego szarego odmieńca. Próbują spotykać się z nią osobno. Oczywiście, że wyjdzie jeszcze gorzej niż poprzednio.
Dobra myślałem, że ta Maud jest po prostu dziwna. Ale ona myśli chyba tylko o kamieniach i skałach. Kamieniofilka głupia.
| Coś w tym jest. |
Pinkie zrobiła hardkorowo dziwne coś co ma zjednoczyć jej przyjaciółki i siostrę. To nie wyjdzie. Chyba, że Maud na serio się ogarnie.
Nasz wspaniały górnik z Minecrafta w hełmie niemieckiego żołnierza z Pierwszej Wojny Światowej ratuje Pinkie Pie przed kamienną lawiną rozbijając skały diamentowymi kopytami. Tak, dokładnie tak było.
![]() |
| O dziwo to fajnie wygląda. |
piątek, 28 marca 2014
Odcinek 82 Somepony to Watch Over Me
Nie wiem jak sparodiować nazwę dzisiejszego odcinka. Nawet z tłumaczeniem miałem problem. Ale nazwa w naszym ojczystym języku brzmiałaby coś ala "Ktoś kto o mnie dba". I znowu niepewność. Nazwa brzmi jakby chodziło o kogoś kto nie potrafi sam o siebie zadbać - CMC? Oby nie. Mam nadzieję, że w końcu dzisiaj się rozpiszę, a nie jak w ubiegłych dwóch odcinkach, kiedy modliłem się aby to był już koniec.
No i jak zwykle chyba wykrakałem. Pierwsze sekundy odcinka już pokazują tę zgraję bachorów. Kiedyś MLP było lepsze. Lepsze bo nie było CMC. Były prawdziwe i realistyczne problemy nękające współczesne społeczeństwa a nie pierdolenie o Chopenie przez trzy niedorozwinięte umysłowo, zakompleksione klaczki, których nikt nie lubi. Tak. To był świetny okres w serialu.
Apple Bloom zostaje sama w domu na jakieś popołudnie czy coś tam. Już w dzisiejszym odcinku "Apple Bloom sama w domu", czyli tradycyjny dla wszystkich Equestriańskich rodzin film puszczany w okresie wigilijnym. Ja pierdolę. Jak to będzie parodia "Kevina" to stracę resztki szacunku do tych, którzy to wymyślili.
Applejack i MacWieśniak wyruszają na super hardkorową wyprawę do "trudno dostępnych" miast w Equestrii. Plusem tego odcinka może być to, że chyba nieco uzupełnimy białe plamy na mapie Equestrii. Każda poszlaka i każde miasteczko jest na wagę złota! A minusem, że 3/4 aktualnych map Ekwestrji się zdeaktualizuje. No cóż. MLP daje i odbiera.
Nieważne. Twórcy chyba jednak nam nie pokażą tych nowych miejsc, a będzie tylko o tych 3 popierdolonych, małych, upośledzonych źrebakach. Fuck this odcinek. Trzeci odcinek z rzędu w którym jest CMC albo coś jeszcze gorszego. No nic trzeba to przeboleć.
Super - nadopiekuńcza Applejack wraca i rozpierdala wszelkie plany zrobienia super domówki dla nikogo, bo Applebloom nie ma przyjaciół w drobny mak. Na Apple Bloom spada jedzenie. Wielokrotnie.
Zjebana piosenka CMC. Przemilczę ocenę. Apple Bloom ucieka z chaty przed tą psychopatką. Idzie na samobójczą misję dostawy jakichś tam ciast. Oczywiście twórcy nie uwzględnili tego, że Apple Bloom nie ma pojęcia dokąd ma iść. Wbudowali jej GPS'a chyba w tym kasku. Pardon. Jednak ma mapę. Wycofuję wszystkie kalumnie rzucone w stronę twórców.
Applejack na ratunek! Nasza farmerka amatorsko zajmuje się polowaniem na demony. Ognioodporne skarpetki (a właściwie buty). Rozkładane krzesło na lwy! Nie no nie wytrzymię.
No i jak zwykle chyba wykrakałem. Pierwsze sekundy odcinka już pokazują tę zgraję bachorów. Kiedyś MLP było lepsze. Lepsze bo nie było CMC. Były prawdziwe i realistyczne problemy nękające współczesne społeczeństwa a nie pierdolenie o Chopenie przez trzy niedorozwinięte umysłowo, zakompleksione klaczki, których nikt nie lubi. Tak. To był świetny okres w serialu.
Apple Bloom zostaje sama w domu na jakieś popołudnie czy coś tam. Już w dzisiejszym odcinku "Apple Bloom sama w domu", czyli tradycyjny dla wszystkich Equestriańskich rodzin film puszczany w okresie wigilijnym. Ja pierdolę. Jak to będzie parodia "Kevina" to stracę resztki szacunku do tych, którzy to wymyślili.
Applejack i MacWieśniak wyruszają na super hardkorową wyprawę do "trudno dostępnych" miast w Equestrii. Plusem tego odcinka może być to, że chyba nieco uzupełnimy białe plamy na mapie Equestrii. Każda poszlaka i każde miasteczko jest na wagę złota! A minusem, że 3/4 aktualnych map Ekwestrji się zdeaktualizuje. No cóż. MLP daje i odbiera.
Nieważne. Twórcy chyba jednak nam nie pokażą tych nowych miejsc, a będzie tylko o tych 3 popierdolonych, małych, upośledzonych źrebakach. Fuck this odcinek. Trzeci odcinek z rzędu w którym jest CMC albo coś jeszcze gorszego. No nic trzeba to przeboleć.
![]() |
| Komórka na kapelusze i kokardy. Jebłem. |
![]() |
| Jeden kask to za mało? Weź dwa! A z innej beczki to te kaski wyglądają jak robot błagający aby ktoś go dobił. |
Wybuchające ogniem bagna w Equestrii! Jak słodko. Czyżby rodzina Apple dostarcza swoje super słodkie jabłeczniczki do Mordoru? Tak, to jedyne sensowne wyjaśnienie.
Chimero-wężo-lwo-koziorożco-coś atakuje biedną Apple Bloom. No nareszcie. Już widzę te nagłówki " zginęła z jabłecznikiem w ręku", albo "Mordor wypowiada wojnę Equestrii. Powszechna mobilizacja".
![]() |
| Mniam! Nie zapomnijcie o ziemniaczkach! |
Wielki ratunek bzdury bzdury. Podsumowanie odcinka bzdury bzdury bzdury. Ale walka z Chimerą była całkiem ciekawa no nie mogę powiedzieć, że nie.
sobota, 22 marca 2014
Odcinek 81 "Te małe latające gówna"
Chwała Neptunowi, że dziś nie muszę opisywać odcinka o CMC. W końcu nie będzie czystej nienawiści w postaci kolejnego idiotycznego posta na tym blogu. Żartuję. Dzisiaj będzie jeszcze gorzej. Jaka to kolejna zła istota nawiedzi Equestrię, że prawdopodobnie będę ją/je nienawidzić jeszcze bardziej od trzech popierdolonych źrebaków z zespołem Downa, nadpobudliwością i ogólnym brakiem poszanowania do wszystkiego co kocham w MLP. Tego dowiemy się już wkrótce, gdyż magiczny guziczek "play" już czeka na małe co nieco z moim kursorem (przeczytałem te zdanie jeszcze raz i uznałem, że brzmi bez sensu i trochę pedalsko ale co tam zostawię).
Kurwa. Co ja za bzdury muszę oglądać. Dlaczego epickie walki bogiń nocy i dnia muszą się przeplatać z jakimiś pedalskimi shitami (uwaga... chodziło mi o brezzies nie o kuce, spokojnie).
"Zefiry". Tak nazywa się ten shit. Zaraz, zaraz coś mi świta w głowie. Google na pomoc! Jak mówi kopiuj-wklejka z Wikipedii: "Zefir – w mitologii greckiej bóg i uosobienie wiatru zachodniego". "Od Zefira pochodzi nazwa łagodnego i ciepłego wiatru – zefir (zefirek)".
Tak. Profanujcie mitologię grecką. Na pewno wyjdzie wam to na dobre. Zeusie, widzisz a nie grzmisz.
Dobra. Załapałem. RD ma zrobić "zefir" dla "zefirów". Czyli... ma stworzyć po prostu ten mitologiczny wiatr zachodni dla "tego pedalskiego gunwa", żeby odleciały stamtąd jak najszybciej. Tyle problemów z tłumaczeniem matko święta. Yay!
"Zefirki" potrzebują super dogodnych warunków, ciśnienia atmosferycznego,ciszy i spokoju aby w spokoju przelecieć przez Ponyville bla bla bla. Jak zwykle ktoś musi coś odpierdolić.
Polowanie na Zefiry czas zacząć! Spike za pomocą liścia rozpierdolił mały oddział nieprzyjaciela. Czekamy na wsparcie i rozkazy dowództwa. Dlaczego odnoszę wrażenie, że Zefiry mówią po niemiecku?
Kurwa. Co ja za bzdury muszę oglądać. Dlaczego epickie walki bogiń nocy i dnia muszą się przeplatać z jakimiś pedalskimi shitami (uwaga... chodziło mi o brezzies nie o kuce, spokojnie).
"Zefiry". Tak nazywa się ten shit. Zaraz, zaraz coś mi świta w głowie. Google na pomoc! Jak mówi kopiuj-wklejka z Wikipedii: "Zefir – w mitologii greckiej bóg i uosobienie wiatru zachodniego". "Od Zefira pochodzi nazwa łagodnego i ciepłego wiatru – zefir (zefirek)".
Tak. Profanujcie mitologię grecką. Na pewno wyjdzie wam to na dobre. Zeusie, widzisz a nie grzmisz.
Dobra. Załapałem. RD ma zrobić "zefir" dla "zefirów". Czyli... ma stworzyć po prostu ten mitologiczny wiatr zachodni dla "tego pedalskiego gunwa", żeby odleciały stamtąd jak najszybciej. Tyle problemów z tłumaczeniem matko święta. Yay!
"Zefirki" potrzebują super dogodnych warunków, ciśnienia atmosferycznego,ciszy i spokoju aby w spokoju przelecieć przez Ponyville bla bla bla. Jak zwykle ktoś musi coś odpierdolić.
![]() |
| Rarity chce zabić Zefiry swoim pięknem! Jakże wspaniała i stylowa śmierć. |
![]() |
| Rarity w nagiej sesji fotograficznej + świetlista cenzura. |
Fluttershy prawdopodobnie przetrzymuje Zefiry aby spędzić z tym czymś więcej czasu. Wow. Takie niespodziewane. Nieważne. Jest zupełnie odwrotnie. Zefiry- idioci chcą zostać z Fluttershy. Przywódca Zefirów - nazwijmy go Hitler, chce spierdalać jak najprędzej przed tą podejrzaną zoofilką. O dziwo tylko miniaturowy Hitler myśli logicznie.
Hitler i Fluttershy łączą siły by przekonać tych idiotów aby wrócili do domu. A nie. Hitler uciekł. Brawo dla naczelnego wodza Zefirkowej Rzeszy!
Twilight zamienia Mane 5 w Zefiry aby pomóc im stawić czoła Zefirowi wiatrowi. Wiedziałem, że ten odcinek będzie katastrofą ale nie, że aż taką. Nienawidzę tego odcinka.
Mane six ratuje sytuacje, miniaturowa kraina w jakieś skale, różowy Hitler ma dziecko, Rzesza napada na Związek Radziecki. Dzień jak co dzień, dzień po dniu. Fluttershy ma kolejny klucz w postaci niebieskiego kwiatka.
Odcinek z serii " II Wojna Światowa", a My Little Pony. Oczywiście nie muszę podsumowywać, że był totalnie do bani, a Brezzies potraktowałbym napalmem, ewentualnie miotaczem ognia.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















































