czwartek, 17 kwietnia 2014

Odcinek 86 TESTU TESTU RAZ DWA TRZY

Chwała Neptunowi i serialowi The Littlest Pet Shop czy jak mu tam. Dzięki końcowi sezonu tej popierdolonej bajki dla dzieci nie było jednego odcinka innej popierdolonej bajki dla dzieci a co za tym idzie mam więcej czasu na recenzję! Nie to, żebym się cieszył, że nie było kolejnego odcinka MLP ale w końcu! W końcu z radością i uśmiechem na ustach mogę stwierdzić: Tak, mam zrecenzowany NAJNOWSZY odcinek MLP jeszcze przed wydaniem kolejnego!

I jeszcze z serii ogłoszeń parafialnych: posty robią się coraz to krótsze, a to jest niedopuszczalne! Mam zamiar dzisiaj przełamać złą passę, brak weny na hejty i dać dobrą recenzję oraz zrozumieć przekaz edukacyjno-wychowawczy dzisiejszego odcinka sprzed tygodnia.

Twilight wkurwia się na Rainbow bo ta przeszkadza jej w tworzeniu zaklęcia masowej zagłady. Rainbow jako najszybszy obiekt w całej znanej Equestrii musi uczyć się do sprawdzianu z wiedzy o Cyrkowych Zjebach Wonderbolts aby się do nich dostać. Kpina do potęgi. Rainbow powinna być tam kapitanem a jak nie to powinna wyśmiać tą śmieszną drużynę pseudo-artystyczną.
"I don't give a fuck"
Twilight zmusza Rainbow do uczenia się do testu bo ma kompleksy. O, i nawet używa teleportacji! Brawo dla twórców! Te pękające bańki jako teleportacja wyglądają naprawdę nieźle. 
A na matematyce wyglądam tak!
Twilight uczy jak się uczyć!
KROK PIERWSZY: CZYTANIE I PODKREŚLANIE (czytaj: przeczytaj książkę siedemnaście razy następnie podkreśl cały tekst markerem).
A nie mówiłem?

Rainbow prekursorem nowego nurtu w sztuce equestriańskiej - gryzmolizm!
Twilight wykłada bardzo ważny wykład (tak wiem masło maślane, krzesło krzesłowe, wodnista woda) na temat historii Wonderbolts która rozkminia nam trochę historię samej Equestrii. Rainbow tańczy z Owlowciousem i Spikiem. Wątpię, żeby jakoś udało się ją nakłonić do nauki. Chyba, że zagrożą jej wyjebaniem z potencjalnych szeregów rezerwy Łonderbols (to brzmi tak smutno i niegodnie jak dla Rainbow).

PUF PUF PUF. Twilight napierdala teleportacją jak podygana, co mnie bardzo cieszy bo wygląda to coraz bardziej epicko. Rainbow zostaje zmuszona do pisania kartkówki (o zgrozo!). Nasza tęczowa przyjaciółka jest totalnie do bani (któż się tego spodziewał?). Zdaje sobie sprawę, że musi się naprawdę przygotować do tegoż testu. Twilight pufa się w te i we wte. 

Nauczycielka i uczennica zaczynają się kłócić. I NAGLE emm. znaczy... jeśli można.... pojawia się... emm.. Fluttershy. Żółta zoofilka wielbicielka zwierząt próbuje pogodzić ze sobą obie strony konfliktu.

Fluttershy zabiera wyimaginowaną przeze mnie pałeczkę nauczania od Twilight i robi edukacyjny występ teatralny.
Luna i Celestia potrzebują snickersa bo chyba zaczynają gwiazdorzyć.
Sztuka okazuje się totalną porażką. Latające żółwie porywające króliko-Celestię, spadający księżyc, psy z rogami to wszystko się nie trzyma kupy. Fluttershy jest chyba jeszcze gorsza od Twilgiht.

Pinkie Pie na ratunek! Tak, na pewno ona będzie super nauczycielką. Jeden półgłówek uczący drugiego. To ma przyszłość. Kto będzie następny? Rolnik albo krawcowa? Bez sensu. No ale dobra zobaczmy co wymyśli nasza różowa wariatka. 

Pokaz muzyczny najlepszym sposobem na naukę wiedzy z historii? Nie sądzę. Ale może być ciekawa piosenka z tego. 

PINKIE BEAT BOXUJE PRZY AKOMPANIAMENCIE DJ PONY CZYLI VINYL SCRATCH. Kocham ten odcinek. I jeszcze rapowy układ taneczny.
#SWAG
Nie mam pojęcia o czym ona śpiewa. Czyli dokładnie jak w rapie! Rapowana historia Wonderboltsów na szczyt listy sprzedaży. Platynową płytę zdobyłaby bez problemu!

Krawcowa na pomoc. Oczywiście w najbardziej epickim stroju jaki mógłbym sobie wyobrazić!
BITCH PLEASE I'M FABOLUOUS!
Nareszcie. Nareszcie Rarcia ubrała coś pod kolor grzywy, co nie wygląda idiotycznie. To jest genialne.
Dobra chyba już nawet wiem co wymyśliła Rarity. Historyczny pokaz mody? Pewnie tak.

Yay zgadłem. Pokaz mody jest do bani. Oczywiście wykluczając Rarity, która wygląda w swym stroju bajecznie. 

No i czas na rolnika. Jakież to zadziwiające sposoby na naukę pokaże nam Applejack? Pewnie coś idiotycznego. Na pewno coś idiotycznego. Nie. Nic nie pokaże. Jak zwykle Applejack nie ma nic ciekawego do zaoferowania czy to innej Mane Six czy to widzowi. Głupi kucyk tła.

-Pinkie przestań rapować! To na pewno nie pomoże Rainbow. - nigdy nie sądziłem, że w serialu padną takie słowa.

Rainbow Dash jest na skraju załamania nerwowego. Olewa wszystko i ucieka przed swoimi problemami z testem. Nie łatwiej byłoby zrobić sobie ściągę? 

Rainbow potrafi ogarniać miliard rzeczy podczas latania. Kojarzycie ludzi, którzy jadą samochodem, rozmawiają przez telefon i robią jeszcze pierdyliard innych rzeczy i wszystko im się udaje dzięki nadzwyczajnej podzielności uwagi? To Rainbow ma tak samo tylko, że bardziej. 

Twilight na pomoc! Znowu. Tylko teraz naprawdę pomoże nie tak jak wcześniej.

-Więc... Jak leci?
-A nic. Tylko moje marzenia jutro legną w gruzach. - I''m Twilight. I'm helping.

Twilgiht popierdoloną metodą uczenia się poprzez lot nauczyła w końcu czegoś Rainbow. 

Czego nauczyła się Rainbow? Nowej metody nauki poprzez latanie. Ale nie to jest ważne w dzisiejszym ubiegłotygodniowym odcinku. O wiele ważniejsze jest to czego nauczyła się Twilight. Jedna metoda nauki nigdy nie jest lepsza od drugiej, bo każdy z nas jest indywidualny i wyjątkowy.

Dobra dość tego sentymentalnego pierdolenia. DAJCIE MI MOJE UBER TĘCZOWE MANE SIX.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz