sobota, 5 kwietnia 2014

Odcinek 84 "Coś po angielsku czego nie wiem jak przetłumaczyć"

"For Whom the Swieete Bell toils" - co to kurwa za nazwa odcinka? Dlaczego moje umiejętności gramatyczne z angielskiego są na takim niskim poziomie? Tego się nie dowiemy. Ale można byłoby przetłumaczyć to na "Dla tego, dla którego męczy się Swettie". Oczywiście, że źle to przetłumaczyłem ale tak mi się podoba i jest dobrze. Polecam też bardzo tłumaczenie Googla: "dla których trudów kochanie Belle".

Dobra koniec tej lingwistycznej rozkminy. Co zastanie nas w dzisiejszym odcinku który leciał tydzień temu? Jestem prawie pewien, że to odcinek o Sweetie Bell (Thank you Captain Obvious!). Oczywiście mi się nie podoba, bo nie lubię tej postaci. Cholerne CMC...

Rarity robi stroje dla podejrzanej grupy tancerek erotycznych, a jej siostra jej w tym pomaga. Kurwa znowu Rarity musi ratować ten odcinek, bo już zalatuje nudą. Rarity zawali super ważne zlecenie roku aby naprawić niespełnione marzenia jakieś chujowe stroje CMC. Czego teraz nauczy nas MLP? Czy zawalić karierę czy stracić szacunek naszych bliskich?

Rarcia zdążyła na czas z kostiumami. CMC odpierdala fuszerkę sztukę. Pierdolenie o szopenie. Jakaś parodia Szekspira. Wow. Jakież to oryginalne.

Rarity zabrała Mane Six do niewolniczej pracy przy strojach przez co nie obejrzały zjebanej sztuki CMC. Trolololo! Rarcia daje i odbiera - CMC się w piekle poniewiera! Nikomu nie podobała się sztuka tylko kostiumy! ŻRYJ GRUZ CMC I ZNIKNIJ W CIENIU WSPANIAŁOŚCI ELEMENTU SZCZODROŚCI.

Kłótnia. Kłótnia. Kłótnia. Sweetie Bell się wkurwia. Rarity zaczyna nadużywać stwierdzenia "Creme de la creme".

Brawo Sweetie Bell. Właśnie trafiłaś na moją czarną listę postaci które powinny zginąć jak najszybciej a najlepiej w następnym odcinku. Popierdolona mała jednorożec sabotuje pracę Rarci w akcie zemsty za to, że jest wspaniała a ona nie. ZGIŃ PRZEPADNIJ PIEKIELNY POMIOCIE.

Alabastrowy jednorożec ma popierdolone koszmary o rozdaniu Oscarów. LUNA NA RATUNEK *nuci muzyczkę z Indiany Jonesa* TA TA TA TA DA DA DA TA TA TA TA DA DA DA DA DA TADADA DAAA TADAAAA TADA TADA TADA TADAAAAA!
I'm sexy and I know it!
Swettie Bell i Jaśnie Oświecona Księżniczka Nocy przemierzają odmęty kucowatego umysły popierdolonego źrebaka pod postacią duchów. Emm chyba gdzieś już to widziałem?

Luna i Sweetie w odwróconych kolorach. O dziwo to nie ja grzebałem w paincie tylko twórcy. Wait ale coś jest nie tak...
Luna i to coś biegają po drodze z gwiazd w kosmosie. Dobry stuff.
Wiedziałem! Oryginalne kolory też są popieprzone.
Sweetie się budzi i biegnie z misją de-sabotażową do Canterlotu. Wow. Ale i tak nie skreślę cię z mojej listy.

MISTRZ PAINTA KONTRATAKUJE
Swettie Belle naprawiła swój błąd przy okazji popełniając kolejny. Zamiast ładnie naprawić piękny kapelusz i zostawić go w spokoju zamieniła wprost epickie oko w wydzierganego przez przedszkolaka delfina. Wow. Dobijcie mnie. Luna dlaczego ty się na to zgodziłaś , co w ciebie wstąpiło?

Oficjalnie stwierdzam, że duża ilość Rarity i Luny uratowały ten odcinek przed spartaczeniem go przez CMC. Good job Luna!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz