sobota, 15 marca 2014

Odcinek 80 Tłajlajt tajm

Co nas dzisiaj czeka? Kolejny odcinek o Twilight? Hmm. Brzmi całkiem zachęcająco.

Twilight bawi się w Dumbledora czyli uczy jakieś bachory [czytaj Sweetie coś tam] jak używać magii [czytaj: jak walczyć z czarną magią]. Sweetie oczywiście jest totalnie do bani. Kto by się spodziewał?

Apple Bloom znęca się nad niewinnymi sadzonkami jabłoni. Kurwa co za bzdury w tym dzisiejszym odcinku. CMC proszę stąd wypieprzać, czekam na jakąś prawdziwą akcję a nie problemy zakompleksionych źrebaków. O, Apple Bloom zabiła sadzonkę. Zajebiście. Serial propaguje znęcanie się nad roślinami.

Moje początkowe przypuszczenia, że to będzie odcinek o Twilight chyba pójdą w zapomnienie, bo ciągle jest tylko o tych jebanych Krzyżowcach Słodkiej Skazy.

Jak zwykle CMC jest prześladowane i hejtowane przez całą społeczność. Pierwszy raz widzę logiczne myślenie ze strony CMC, gdyż bronią się przed innymi swoją znajomością z Jaśnie Oświeconą Księżniczką Twilight Sparkle. Oczywiście, że nikogo to nie obchodzi bo Twilight cały czas jest malutkim popychadłem z biblioteką a nie prawdziwą władczynią.

No kurwa oczywiście iż się pomyliłem. Wszyscy nagle uważają znajomość z Twilght za coś ponadczasowego, magicznego i o kurwa o kurwa Tłajli na mnie spojrzała macie mnie wielbić gdyż taka jest wola naszej władczyni. Kurwa co za stek bzdur. Zmierzchopegazorożec iskry znają wszyscy w Ponyville i jakoś nikogo to za bardzo nie obchodziło, że jest jakąś tam księżniczką.

CMC daje się nabrać na podstępy Tiary i łyżki. Kurwa. Nienawidzę tego odcinka. Za dużo tych małych bachorów, dających się nabrać na wszystkie wkrynty środowiska.

Tiara i łyżka są psycho fankami naszej ukochanej głównej bohaterki. Ja pierdole.

CMC są bardzo super sławne kosztem Twilight. Tyle wygrać. Jakbym organizował w mojej szkole spotkania z Bronisławem Komorowskim to też by był taki szum? No kurwa nie sądzę.

Drogi pamiętniczku. W dzisiejszym odcinku dowiedzieliśmy się, że Twilight je posiłki w restauracjach sieci McDonald's. A no i jeszcze Pinkie Pie dorabia tam jako kelnerka. Tyle nowych rzeczy, kiedy ten odcinek się skończy? Ja cierpię. Cierpię cierpieniem cierpiących przez te durne CMC.

Twilight wcale nie miała nic przeciwko bycia super celebrytką. Podpisała parę autografów i uciekła do biblioteki. Ale dzięki temu CMC jest jeszcze bardziej super sławne. Pławią się w chwale i luksusie. Wow.
Tyle wygrać dzięki znajomości z jakimś super nerdem.

It's Twilgiht Time!
TWILIGHT TIME! TWILIGHT TIME! TWILIGHT TIME!

Twilight z kwiatem we włosach? Awwww.
Nah. Ten odcinek zawierał ciekawy morał ale fakt, że głównym bohaterem było CMC obrzydził mi ten odcinek. Przepraszam bardzo ale po prostu nie trawię tej trójki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz